Copa America: szlagier w finale stał się faktem

Lautaro Martinez
Lautaro Martinez fot. PressFocus

Reprezentacja Argentyny w nocy z wtorku na środę polskiego czasu rozgrywała mecz z Kolumbią w półfinale Copa America. Drużyna Lionela Scaloniego zgodnie z oczekiwaniami awansowało do finału, ale nie obyło się bez kłopotów. Albicelestes okazali się lepsi od rywali po serii rzutów karnych.

  • Reprezentacja Argentyny wywalczyła awans do finału Copa America
  • W najważniejszym meczu Mistrzostw Ameryki Południowej dojdzie do klasyku
  • Starcie Brazylii z Albicelestes odbędzie się z soboty na niedzielę czasu polskiego

Klasyk w finale Copa America

Reprezentacja Argentyny wywalczyła sobie możliwość gry o złoto dzięki świetnej postawie swojego bramkarza Emiliano Martineza, który obronił trzy jedenastki. Jednocześnie w finale Mistrzostw Ameryki Południowej będzie miał miejsce klasyk, w którym Argentyny zmierzy się z Brazylią.

Albicelestes w starciu rozgrywanym w Brasilii zdobyli bramkę już w siódmej minucie. W roli głównej wystąpił Lautaro Martinez, który wykorzystał podanie od Lionela Messiego. Na przerwę faworyt schodził tym samym z jednobramkową zaliczką.

Po zmianie stron Kolumbijczycy zdołali doprowadzić do wyrównania po ponad godzinie gry. Stało się tak dzięki trafieniu Luisa Diasa, który zdobył bramkę w 61. minucie. Piłkarz FC Porto wykorzystał podanie od Edwina Cordona, umieszczając piłkę tuż obok słupka. Po 90 minutach rywalizacji miał miejsce wynik 1:1.

W przeciwieństwie do trwającego w Europie turnieju, w Copa America nie ma dogrywki. Tym samym obie drużyny przystąpiły od razu do konkursu jedenastek Rzuty karne lepiej egzekwowali Argentyńczycy, którzy wygrali trzy jedenastki, a Kolumbijczycy dwie.

Finał turnieju odbędzie się już z soboty na niedzielę (11 lipca) o drugiej w nocy czasu polskiego. Dzień wcześniej odbędzie się natomiast spotkanie o trzecie miejsce, w którym Peru zmierzy się z Kolumbią.

Argentyna – Kolumbia 1:1 (1:0) k. 3:2
1:0 Lautaro Martinez 7′
1:1 Dias 61′

Czytaj więcej: Viaplay pozyskało prawa do kolejnej popularnej ligi kosztem Canal+

Komentarze