Przemysław Płacheta zagra w Premier League

Przemysław Płacheta
Przemysław Płacheta Pressfocus

Norwich City jako pierwszy zespół z Championship wywalczył awans do angielskiej ekstraklasy. Kanarki od początku sezonu prezentowały dobrą grę, o czym świadczą tegoroczne wyniki. Co ciekawe klub powraca do Premier League zaledwie po dziewięciu miesiącach od spadku. Jest to również znakomita wiadomość dla polskich fanów, ponieważ częścią Norwich jest przecież Przemysław Płacheta.

Szybki powrót na salony

Norwich City przypieczętowało automatyczny awans do Premier League, zaledwie dziewięć miesięcy po spadku. Podopieczni Daniela Farke grają jeszcze z Bournemouth w sobotni wieczór, ale ich powrót do ekstraklasy jest już gwarantowany po tym, jak Brentford i Swansea nie wygrały swoich meczów.

Kanarki z 90 punktami na koncie nie zostaną już złapane przez grupę pościgową, ponieważ do końca sezonu pozostało tylko pięć kolejek. Co więcej Norwich kontynuuje świetną serię i od 14 spotkań jest niepokonane.

Subtelne poprawki pomogły odnieść sukces

Jedną kluczową różnicą między ostatnim awansem Norwich pod wodzą Farke jest równowaga między atakiem, a obroną. Niemiec poprawił swoją taktykę, wybierając bardziej skąpe podejście. Skończyły się mecze hokeja i zostały zastąpione bardziej piłkarskimi wynikami. Obrona prowadzona przez Granta Hanleya i Maxa Aaronsa słynie ze czelności, podczas gdy Pukki, Buendia, Todd Cantwell i Kieran Dowell wciąż błyszczą w ataku.

Drużyna Farke już dorównała 27 zwycięstwom sprzed dwóch lat, a zdobycie 100 punktów po raz pierwszy w historii nadal jest możliwe.

Płacheta zagra w Premier League

Obecnie drużyna Płachety ma osiem punktów przewagi nad Watfordem, 14 nad Swansea, 16 nad Brentford oraz 19 nad Bournemouth i Barnsley. W tegorocznej odsłonie Championship skrzydłowy reprezentacji Polski rozegrał na zapleczu angielskiej ekstraklasy 23 spotkania. Strzelił w nich gola i zanotował dwie asysty. Natomiast od przyszłej jesieni będziemy mogli zobaczyć Przemka na boiskach Premier League w rywalizacjach z najlepszymi drużynami w Angli.

Komentarze