Rekord to nie wszystko, Lewy łamie bariery

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski fot. PressFocus

Robert Lewandowski w przyszłym tygodniu stanie przed szansą pobicia 49-letniego rekordu należącego do Gerda Muellera. Warte odnotowania jest też to, że Polak zostanie po raz czwarty z rzędu królem strzelców Bundesligi, co nie udało się nikomu wcześniej.

Lewandowski rekordzista

Robert Lewandowski otrzyma po raz czwarty z rzędu armatkę dla króla strzelców ligi niemieckiej. Jak dotąd był najlepszy pod tym względem z Gerdem Muellerem, któremu ta sztuka udała się trzy razy z rzędu. Ogólnie reprezentant Polski zostanie królem strzelców po raz szósty w karierze. Odnotujmy, że obecnie kapitan reprezentacji Polski ma na swoim koncie 40. goli, wyprzedzając drugiego Adriena Silvę o 13 trafień. Niemożliwe jest zatem, aby 32-latek nie wygrał klasyfikacji na najlepszego strzelca ligi niemieckiej.

Lewandowski prowadzi też w klasyfikacji kanadyjskiej Bundesligi, mogąc pochwalić się dorobkiem 48 punktów na koncie. Drugi jest Adrien Silva z 35 oczkami i trzeci Erling Haaland z 35 punktami.

Wielcy piłki nożnej

W kontekście wyczynu polskiego napastnika godne uwagi jest również to, że po II wojnie światowej w TOP 5 lig europejskich Lewandowski stał się dopiero siódmym piłkarzem w historii, który dołączył do grona zawodników, mogących pochwalić się dorobkiem minimum 40. goli na koncie w jednym sezonie ligowym. Wcześniej oprócz Gerda Muellera taki wyczyn osiągnęli również: Josip Skoblar, Cristiano Ronaldo, Salif Keita, Lionel Messi i Luis Suarez.

Porównując osiągnięcia Lewego i niemieckiego Bombera warto nadmienić, że Polak zdobywał bramki średnio co 102 minuty. Z kolei legenda reprezentacji Niemiec co 105 wpisywał się na listę strzelców. Nie można też zapominać o tym, że Polak zdobył 40 bramek w 28 spotkaniach. Mueller potrzebował na osiągnięcie tego celu 34 meczów. W trakcie trwającego sezonu Lewy był wyłączony z gry z powodu kontuzji po starciu z Andorą, a w boju przeciwko Koeln trener Hansi Flick podjął decyzję o tym, aby dać polskiemu napastnikowi odpocząć.

Komentarze