Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Pressfocus

Bramka Lewandowskiego zapewniła Bayernowi komplet

Zakończyły się wieczorne mecze 17. kolejki Bundesligi. Augsburg przegrał z Bayernem 0:1, Arminia niespodziewanie pokonała Stuttgart aż 3:0, Freiburg zremisował z Eintrachtem 2:2, a RB Lipsk skromnie wygrał z Unionem Berlin 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów dla Bawarczyków zdobył Robert Lewandowski.

Augsburg – Bayern Monachium

Pierwsza połowa meczu, zgodnie z przewidywaniami, była bardzo jednostronna. W spotkaniu przeważał Bayern Monachium, który bardzo często zagrażał bramce rywali, jednocześnie udaremniając zapędy ofensywne Augsburga. Pierwszą dogodną sytuację goście mieli w 13. minucie. W polu karnym sfaulował Rani Khedira, a arbiter bez wahania wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł Robert Lewandowski, który pokonał Rafała Gikiewicza.

Do przerwy zawodnicy Bayernu mieli jeszcze kilka okazji, aby podwyższyć prowadzenie. Przed szansą na zdobycia bramki dwukrotnie stanął Serge Gnabry, ale jego uderzenia zostały zatrzymane przez Gikiewicza. Tuż przed zejściem do szatni, strzał z pola karnego oddał Robert Lewandowski, ale piłka otarła się o słupek.

W drugiej połowie dominacja Bayernu nie była już aż tak widoczna. W 67. minucie Roberta Lewandowskiego zmienił Corentin Tolisso, co mogło oznaczać, że Bawarczycy będą starali się obronić skromne prowadzenie. Zaledwie chwilę później, bo w 75. minucie Benjamin Pavard zagrał ręką w polu karnym. Arbiter wskazał na jedenastkę, a do futbolówki podszedł Alfred Finnbogason. Islandczyk trafił jednak tylko w obramowanie bramki, dlatego końcowy rezultat to 1:0.

Arminia Bielefeld – Stuttgart

Faworytem tego meczu był Stuttgart. Pierwsza połowa była jednak dosyć wyrównana. Obie drużyny stwarzały sobie nieliczne sytuacje bramkowe, ale lepszą skutecznością popisali się zawodnicy Arminii. W 27. minucie prostopadłą piłkę na skrzydło otrzymał Laursen. Duńczyk wbiegł w pole karne i wystawił piłkę do Klosa, który bez problemu umieścił ją w pustej bramce.

Druga połowa zaczęła się koszmarnie dla Stuttgartu. W 47. minucie piłkę w pole karne ze skrzydła wrzucił jeden z piłkarzy Arminii. Marc-Oliver Kempf, chcąc zablokować dośrodkowanie, skierował futbolówkę do własnej bramki.

Piłkarze Stuttgartu przez resztę meczu szukali gola wyrównującego, ale mieli duży problem, aby odnaleźć drogę do bramki Arminii. Beniaminek w 86. minucie pokazał, jak należy wyprowadzać akcje bramkowe. Wtedy to podanie od Seuferta otrzymał Doan. Japończyk wbiegł w pole karne, zmylił obrońcę i uderzył w kierunku dalszego słupka, ustalając wynik meczu na 3:0.

Freiburg – Eintracht Frankfurt

Eintracht dosyć szybko wszedł w mecz, bo już w 6. minucie uzyskał prowadzenie. Wtedy to Sow, po ataku pozycyjnym, podał futbolówkę do Younesa. Niemiec ładnie się obrócił i zgubił obrońcę i będąc sam na sam z bramkarzem uderzył płasko w kierunku lewego słupka, otwierając wynik spotkania.

Piłkarze Freiburga nie mogli pogodzić się ze stratą bramki, dlatego szukali gola wyrównującego. W 32. minucie Ermedin Demorivic znalazł podaniem dobrze wbiegającego ze skrzydła Rolanda Sallaia. Węgier będąc oko w oko z bramkarzem przerzucił nad nim piłkę i doprowadził do wyrównania.

Obie drużyny już na samym początku drugiej połowy chciały zagrozić bramce przeciwnika, ale oddane strzały okazały się niecelne. W 63. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego powstało zamieszanie w polu karnym. Najlepiej odnalazł się tam Nils Petersen, który uderzeniem z woleja z bliskiej odległości dał Freiburgowi prowadzenie.

W 76. minucie do wyrównania doprowadzili goście. Keven Schlotterbeck chcąc zablokować strzał, skierował piłkę do własnej bramki. Freiburg szukał potem jeszcze gola, dającego im prowadzenie, ale zawodziła skuteczność piłkarzy, dlatego końcowy rezultat to 2:2.

RB Lipsk – Union Berlin

Pierwsza połowa była bardzo jednostronna, choć niewiele się w niej działo. Zawodnicy RB Lipsk zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce, ale stworzyli sobie mało sytuacji, oddając przy tym tylko dwa strzały celne. Dlatego do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.

W drugiej połowie ataki RB Lipsk stały się liczniejsze i groźniejsze. W 65. minucie przed szansą stanął Christopher Nkunku. Francuz otrzymał piłkę w polu karnym i oddał strzał, ale dobrą interwencją popisał się Luthe.

Bramkarz Unionu został jednak zmuszony do kapitulacji w 70. minucie. Wtedy do Dani Olmo zagrał piłkę w pole karne do Emila Forsberga. Szwed znalazł sobie trochę miejsca w obrębie szesnastki i uderzył w stronę lewego okienka, nie dając bramkarzowi szans na interwencję.

Pod koniec meczu obie drużyny miały po jednej klarownej sytuacji, aby zdobyć bramkę. W 87. minucie główkę Alexandera Sorlotha obronił Luthe, a w doliczonym czasie gry interwencją na wagę trzech punktów popisał się Peter Gulacsi. Końcowy wynik to 1:0.

Komentarze