Wisła Kraków wymienia obrońców. Jeden przyszedł, dwóch odeszło

Bartosz Jaroch grał w Ekstraklasie w barwach Podbeskidzia
PressFocus Na zdjęciu: Bartosz Jaroch grał w Ekstraklasie w barwach Podbeskidzia

Wisła Kraków do nadchodzącego sezonu przystąpi w bardzo zmienionym składzie. We wtorek doszło do kolejnych kadrowych roszad w drużynie Jerzego Brzęczka. Piłkarzem Białej Gwiazdy został Bartosz Jaroch, natomiast z klubem pożegnali się Serafin Szota i Sebastian Ring.

  • Bartosz Jaroch podpisał we wtorek dwuletnią umowę z Wisłą Kraków
  • 27-latek do Białej Gwiazdy przeszedł z Resovii
  • Z krakowskim klubem pożegnali się natomiast Serafin Szota i Sebastian Ring

Wisła Kraków pozyskała Bartosza Jarocha

Bartosz Jaroch został trzecim zawodnikiem, który dołączył latem Wisła Kraków, która przygotowuje się do występów w pierwszej lidze. 27-letni obrońca podpisał z Białą Gwiazdą dwuletnią umowę z opcją jej przedłużenia. Do Wisły przenosi się na zasadzie wolnego transferu z Resovii, w barwach której w poprzednim sezonie rozegrał 32 spotkań i zdobył dwie bramki na zapleczu Ekstraklasy. 

W przeszłości Jaroch występował również w barwach takich klubów jak Polonia Przemyśl, Radomiak Radom, Olimpia Grudziądz, Znicz Pruszków i Podbeskidzie Bielsko-Biała. W ostatnich z nich zaliczył 11 występów w Ekstraklasie. 

Jaroch dołączył tym samym do Vullneta Bashy i Jakuba Niewiadomskiego, którzy wcześniej podpisali kontrakty z klubem spod Wawelu.

Serafin Szota i Sebastian Ring odchodzą z Wisły

We wtorek Wisła poinformowała również o rozstaniu z kolejnymi dwoma zawodnikami. W sezonie 2022/23 z białą gwiazdą na piersi nie zagrają Serafin Szota i Sebastian Ring. Pierwszy przeniósł się na zasadzie transferu definitywnego do beniaminka PKO Ekstraklasy – Widzewa Łódź, natomiast z drugim Wisła rozwiązała obowiązującą umowę.

W ostatnim sezonie 23-letni Szota wystąpił w 15 ligowych spotkaniach, w których zdobył jednego gola. Z kolei cztery lata starszy Szwed zaliczył sześć występów i zanotował jedno trafienie.

Zobacz także: Doktorat po miesiącu. Co powiedziały władze Wisły?

Komentarze