Media: Wijnaldum zaakceptował warunki Barcelony

Georginio Wijnaldum
Georginio Wijnaldum fot. PressFocus

Georginio Wijnaldum z końcem sezonu będzie wolnym zawodnikiem. Holender ma kontrakt ważny z Liverpoolem tylko do końca czerwca. Tymczasem według doniesień Sunday Times piłkarz zaakceptował już warunki oferowane mu przez Barcelonę.

Zbliża się nowy etap w karierze Holendra

Georginio Wijnaldum, od dłuższego czasu jest łączony z różnymi klubami. Wpływ na taki stan rzeczy ma to, że reprezentant Holandii jest świetną okazją na rynku transferowym. Pod względem sportowym wciąż ma sporo do zaoferowania, a i jest do wzięcia na zasadzie wolnego transferu.

Negocjacje 30-latka ze sternikami The Reds spaliła na panewce. Tymczasem najnowsze doniesienia w sprawie przyszłości zawodnika sugerują, że Wijnaldum jest jednym z głównych kandydatów do gry w ekipie z Camp Nou.

70-krotny reprezentant Holandii w trakcie trwającego sezonu wystąpił łącznie w 40 spotkaniach, notując w nich trzy gole. Wijnaldum trafił do Liverpoolu w 2016 roku z Newcastle United. Rynkowa wartość zawodnika wynosi mniej więcej 35 milionów euro.

Priorytet dla trenera Dumy Katalonii

Gdyby transakcja z udziałem piłkarza Liverpoolu do ekipy z Hiszpanii stała się faktem, byłby to prawdopodobnie pierwszy transfer Barcy od zmiany prezydenta w klubie. Przypomnijmy, że został nim Joan Laporta. Tymczasem trener Ronald Koeman nie ukrywa, że jednym z celów głównych dla niego jest pozyskanie pomocnika.

Godne uwagi jest to, że swego czasu Holender łączony był również z Interem Mediolan. Na dzisiaj temat przyszłości piłkarza w ekipie z Serie A ostygł.

Komentarze

Comments 3 comments

Świetny pilkarz, w tym sezonie troszeczkę obniżył loty, ale to z przyczyn wiadomych i powszechnie znanych. Lubię jego mądrość boiskową, bardzo duża strata dla Liverpoolu, ale taki los piłkarza, ostatni kontrakt musi mu coś zagwarantować, pieniążki muszą się zgadzać, sportowo w Barcelonie też będzie tylko coraz lepiej, więcej słońca i bezsprzecznie ładniejsze dziewczyny😜 niż w Anglii. Też bym się nie zastanawial