Kolejna włoska oferta dla Paulo Dybali

Paulo Dybala
fot. PressFocus Na zdjęciu: Paulo Dybala

Paulo Dybala w dalszym ciągu pozostaje na rynku wolnych zawodników. Od momentu rozstania z Juventusem trwają intensywne poszukiwania jego nowego pracodawcy. Jego sytuacja budzi zainteresowanie głównie we Włoszech, a kolejnym klubem, który pragnie ściągnąć go do siebie, jest Napoli.

  • Argentyńczyk 30 czerwca 2022 roku rozstał się z Juventusem
  • Jego usługami interesują się między innymi AS Roma i Napoli
  • Dybala zanotował 98 trafień na poziomie Serie A

Kierunek włoski

Przez wiele lat Paulo Dybala pełnił bardzo istotną rolę w ekipie Juventusu. Niekiedy był nawet najważniejszym elementem ofensywy, lecz nie uchroniło go to przed rozstaniem ze “Starą Damą”. Obie strony nie były w stanie porozumieć się w kwestii nowego kontraktu, zatem po wygaśnięciu obecnej umowy Argentyńczyk stał się wolnym zawodnikiem.

Pierwotnie media łączyły go z Interem Mediolan, ale ten zaniechał negocjacji po ściągnięciu na wypożyczenie Romelu Lukaku. Po niemal miesięcznych rozmowach opcja transferu do wicemistrza kraju została całkowicie wykluczona.

28-latek wciąż pozostaje we Włoszech, gdzie stara się jak najlepiej przygotować do gry w nowym zespole. Dotychczas na stole miał jedynie ofertę z AS Romy, która z każdym kolejnym dniem intensyfikuje swoje działania. Dybala stał się faworytem w oczach Jose Mourinho, który widzi w nim wymarzone wzmocnienie ofensywy.

Rzymianie będą musieli natomiast zmierzyć się z ligowym rywalem. Argentyński napastnik znalazł się również na liście życzeń Napoli, które oferuje mu pieniądze na poziomie sześciu milionów euro za sezon, wyrównując tym samym dotychczasową propozycję Romy. Walka o podpis Dybali zapowiada się zatem bardzo emocjonująco.

28-latek jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem, a jego umiejętności przydają się na każdej pozycji w ofensywie. Dotychczas rozegrał w Serie A 271 spotkań, co przełożyło się na 98 trafień oraz 51 asyst.

Zobacz również: Koulibaly dogadany z Chelsea! W czwartek testy medyczne

Komentarze