Liverpool szuka następcy Mane. Może osłabić ligowego rywala

Christian Pulisic (z prawej)
Pressfocus Na zdjęciu: Christian Pulisic (z prawej)

Sadio Mane zapewne niedługo opuści Liverpool. Następcą Senegalczyka być może zostanie Christian Pulisic. Amerykanin nie zachwyca w barwach Chelsea.

  • Następcą Sadio Mane może zostać zawodnik z Premier League
  • Liverpool przygląda się piłkarzowi Chelsea
  • Juergen Klopp ceni Christiana Pulisicia

Możliwy transfer wewnątrz Premier League

Liverpool tego lata zapewne straci Sadio Mane, czyli kluczowego zawodnika w układance Juergena Kloppa. Senegalczyk spisywał się kapitalnie na kilku frontach. We wszystkich rozgrywkach strzelił 23 gole i zaliczył 5 asyst. Coraz więcej wskazuje na to, że 30-latek nie poprawi już swoich liczb w klubie z siedzibą na Anfield. Piłkarz ma odejść do Bayernu za trochę ponad 30 milionów euro plus bonusy.

Utrata Mane dla Liverpoolu to spory problem. Juergen Klopp dysponuje jeszcze innymi świetnymi graczami. Na Anfield grają bowiem: Mohamed Salah, Luis Diaz i Diogo Jota. Nie ma jednak wątpliwości, ze The Reds muszą sprowadzić nowego gracza do ofensywy. Klub rozpoczął już poszukiwania.

Przy wyborze następcy Mane swoje zdanie zaznaczyć chce Juergen Klopp. Niemiec na co dzień obserwuje graczy z Premier League, więc nie dziwi fakt, że szkoleniowiec ten zwrócił uwagę na Christiana Pulisicia z Chelsea. Amerykanin w minionym sezonie nie grał tak często jakby tego chciał. 23-latek spędził na murawie nieco ponad 2200 minut. W tym czasie strzelił osiem goli i zaliczył pięć asyst.

Liczby Pulisicia nie robią wrażenia, jeżeli zestawi się je ze statystykami Mane. Należy jednak pamiętać, ze Juergen Klopp potrafi świetnie rozwinąć piłkarzy. Niemiec u Amerykanina ceni między innymi jego szybkość i technikę. Ponadto 23-latek jest uniwersalny. To skrzydłowy, a w poprzedniej kampanii grywał najczęściej jako napastnik. Portal Transfermarkt wycenia go na 45 milionów euro.

Czytaj także: Olkiewicz w środę #14 Piłkarz kontra klub. Walka coraz bardziej jednostronna…

Komentarze