Flick wbił mocną szpilkę. „Zapytajcie Real Madryt”

Hansi Flick podczas konferencji prasowej przed meczem z Atletico Madryt otrzymał wiele pytań. Jedno z nich dotyczyło sugestii o tym, że Barcelona miała łatwiejszych rywali w Pucharze Króla. Niemiecki trener odpowiedział, wbijając szpilkę Realowi.

Hansi Flick
Obserwuj nas w
PA Images / Alamy Na zdjęciu: Hansi Flick

Łatwiejsi rywale? Flick odpowiada: Zapytajcie Real Madryt

Konferencja prasowa Hansiego Flicka przed wyjazdem na Wanda Metropolitano była długa i pełna wątków. Niemiec mówił o kontuzjach, rywalu, a także o tym, jak postrzega drogę Barcelony do półfinału Pucharu Króla.

Trener potwierdził, że w pierwszym meczu nie zagra Marcus Rashford. „Rashford nie jest gotowy. Dostał uderzenie. To nie są dobre wiadomości, ale wierzę w mój zespół” – powiedział. Jednocześnie podkreślił, że Atletico to drużyna znakomicie zorganizowana, a Diego Simeone wykonuje świetną pracę. „To będzie trudny mecz” – dodał.

Pod znakiem zapytania stoi także występ Raphinhi. Flick zaznaczył, że klub musi postępować ostrożnie. „Krok po kroku. Musimy na niego uważać. Jeśli coś czuje, musimy być ostrożni. Nie jestem zadowolony, bo go potrzebujemy” – wyjaśnił.

Najwięcej emocji wywołało jednak pytanie o to, czy Barcelona miała po drodze do półfinału łatwiejszych przeciwników. Odpowiedź była krótka i natychmiast podchwycona przez media. „Zapytajcie Real Madryt” – rzucił szkoleniowiec.

Chwilę później doprecyzował, że nie chodziło o atak na rywala, a o szacunek dla mniejszych klubów. „Musimy respektować zespoły z drugiej i trzeciej ligi. Pokazały jakość i udowodniły, że mogą pokonywać drużyny z Primera División. Ja mam się skupiać na swoim klubie, drużynie i kibicach. Reszta to strata energii” – podkreślił.

Flick odniósł się również do sytuacji Ronalda Araujo. Zaznaczył, że otwarcie się przez obrońcę na temat problemów pokazuje jego siłę. „W futbolu mentalność jest wszystkim. Jako trener odpowiadasz za zawodników i musisz myśleć nie tylko o sobie” – tłumaczył.

Nie zabrakło też pochwał pod adresem Lamine Yamala. „Na boisku potrafi decydować o losach meczów. Ma drybling, jeden na jednego. W treningu zawsze chce się poprawiać” – powiedział Niemiec.

Barcelona jedzie do Madrytu bronić trofeum, ale trener jasno daje do zrozumienia, że o żadnym lekceważeniu nie ma mowy. Dwumecz ma trwać 180 minut i dopiero wtedy okaże się, kto zagra w finale.