Crawley Town - Leeds United
Crawley Town - Leeds United PressFocus

Puchar Anglii: giganci grają dalej, kompromitacja Leeds

W niedzielę poznaliśmy kolejnych osiem zespołów, które awansowały do czwartej rundy rozgrywek o Puchar Anglii. Wśród nich znalazły się między innymi zespoły Chelsea, Manchesteru City i Tottenhamu Hotspur, które pewnie wygrały swoje mecze. Sensację sprawiło Crawley Town, które wyeliminowało z dalszych rozgrywek Leeds United.

Ekipa Klicha za burtą

Rozgrywki pucharowe w każdym kraju rządzą się własnymi prawami i już na pierwszych etapach nie brakuje sensacji. Nie ominęły one również niedzielnych spotkań trzeciej rundy Pucharu Anglii. Ogromny zawód swoim kibicom sprawiło Leeds United, które w wyjazdowym spotkaniu zostało wysoko 0:3 ograne przez Crawley Town, który na co dzień występuje w czwartej klasie rozgrywkowej. Udziału w kompromitacji nie miał reprezentant Polski Mateusz Klich, który otrzymał od menedżera Marcelo Bielsy wolne i nie znalazł się nawet w kadrze meczowej. W składzie Leeds nie zabrakło jednak znanych nazwisk – zagrali m.in. Rodrigo, Pablo Hernandez, Raphinha czy Helder Costa.

Giganci nie zawiedli

Powodów do rozczarowania swoim kibicom nie dostarczyli natomiast piłkarze czołowych angielskich klubów – Chelsea, Manchesteru City czy Tottenhamu Hotspur. Cała trójka zgodnie pewnie wygrała swoje spotkania i zameldowała się w kolejnej rundzie. The Blues na Stamford Bridge pewnie 4:0 uporali się z Morecambe (League Two), a na listę strzelców wpisywali się między innymi Kai Havertz i Timo Werner. W klubie z zachodniego Londynu z pewnością liczą, że jest to oznaka rosnącej formy sprowadzonej latem ubiegłego roku dwójki reprezentantów Niemiec. Pozostałe gole dla zespołu Franka Lamparda zdobywali Mason Mount i Callum Hudson-Odoi.

Bardzo szybko losy rywalizacji w swoim spotkaniu o czwartą rundę rozstrzygnął Manchester City, który na Etihad Stadium gościł drużynę Birmingham City. Drużyna Josepa Guardiola wygrała pewnie 3:0, a wszystkie trzy gole zdobyła w pierwszej części meczu. Najpierw dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Bernardo Silva, a następnie swoje trafienie dołożył Phil Foden.

Duże zainteresowanie przyciągało również wyjazdowe spotkanie Tottenhamu Hotspur, któremu przyszło się mierzyć z zespołem Marine AFC. Drużyna z miejscowości Crosby na co dzień gra na ósmym poziomie rozgrywkowym w Anglii, więc goszczenie u siebie podopiecznych Jose Mourinho było dla nich niewątpliwie wielkim świętem. Na niespodziankę w tym meczu nie było jednak miejsca. Koguty swobodnie wygrały 5:0, a na listę strzelców wpisywali się Carlos Vinicius (trzykrotnie), Lucas Moura i Alfie Devine. Ostatni z nich został tym samym najmłodszym strzelcem bramki w historii Tottenhamu, Gospodarze mieli również okazję spotkać się na jednym boisku z takimi zawodnikami jak Gareth Bale, Dele Alli, Moussa Sissoko, Sergio Reguilon czy Joe Hart.

Asysta Helika, Moder bez debiutu

Do kolejnej rundy w niedzielę awansowało również Barnsley FC, którego pewnym punktem od początku sezonu jest Michał Helik. Polski obrońca mocno przyczynił się do awansu swojego zespołu, bowiem otworzył wynik pojedynku z Tranmere Rovers. Były piłkarz Cracovii wpisał się na listę strzelców w 59. minucie, a jego drużyna ostatecznie wygrała 2:0.

Na murawie nie obejrzeliśmy natomiast pomocnika reprezentacji Polski Jakuba Modera, który na początku stycznia przeniósł się z Lecha Poznań do Brighton. Utalentowany zawodnik nie znalazł się w kadrze meczowej swojej nowej drużyny na wyjazdowe spotkanie z Newport. Tym samym będzie musiał jeszcze poczekać na swój debiut na angielskich boiskach. Tymczasem podopieczni Grahama Pottera do wywalczenia awansu w konfrontacji z niżej notowanym rywalem potrzebowali rzutów karnych (w regulaminowym czasie gry mecz zakończył się wynikiem 1:1).

W poniedziałek rozegrane zostanie ostatnie spotkanie trzeciej rundy, w którym Stockport zmierzy się z West Ham United. Na wieczór zaplanowano również losowanie par czwartej rundy rozgrywek.

Kursy moga ulec zmianie. Aktualizacja z dnia 11. stycznia 2021 20:57.


18+ | Graj odpowiedzialnie! | Obowiązuje regulamin

Komentarze