Wolverhampton – Brentford: niespodziewany wynik na Molineux Stadium

Ivan Toney
Ivan Toney PressFocus

W spotkaniu piątej kolejki Premier League Wolverhampton Wanderers przegrało u siebie z Brentford FC 0:2 (0:2). Tym samym zawodnicy gości przełamali się i po serii trzech spotkań bez wiktorii zanotowali ważny komplet oczek. Obecnie gospodarze są na 14. lokacie, a piłkarze beniaminka zajmują dziewiąte miejsce.

W ósmej minucie piłkarze beniaminka strzelili gola. Trafienie Ivana Toneya nie zostało jednak uznane, ponieważ wcześniej w akcji bramkowej był spalony. Gospodarze mogli odetchnąć z ulgą.

Po pół godzinie gry goście dopięli jednak swego. Fernando Marcal faulował, a Darren England przyznał beniaminkowi rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się Toney.

Napastnik gości szybo zdobył kolejnego gola, ale przy trafieniu pomagał sobie ręką, co zostało wychwycone w czasie wideoweryfikacji. W 32. minucie wyrównać chciał Adama Traore. Zawodnik Wilków uderzył na bramkę beniaminka, piłka dostała jeszcze rykoszetu i trafiła w poprzeczkę.

Niedługo potem Brentford FC podwyższyło. Toney przeprowadził ładną akcję lewym skrzydłem, po czym wyłożył piłkę do lepiej ustawionego kolegi. Z jego podania skorzystał Bryan Mbeumo.

Zaraz na początku drugiej połowy mogło być 3:0. Mbeumo wykorzystał błędy w szeregach rywali i znalazł się w dobrej sytuacji. Uderzył jednak obok bramki Wolverhampton Wanderers.

W 65. minucie drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną, został ukarany Shandon Baptiste i od tego momentu gracze beniaminka musieli radzić sobie w dziesięciu.

Pod koniec podstawowego czasu gry Traore dośrodkował w pole karne, tam był co prawda Raul Jimenez, lecz zabrakło mu precyzji w czasie oddawania uderzenia. W ostatniej godnej odnotowania akcji Mbeumo trafił w słupek. Do ostatniego gwizdka sędziego nie padły już żadne bramki i beniaminek triumfował 2:0.

Komentarze