Tottenham – Chelsea: The Blues rozbili The Spurs bez napastników

Piłkarze Chelsea FC
Piłkarze Chelsea FC fot. PressFocus

Chelsea FC pokonała Tottenham Hotspur w meczu piątej kolejki Premier League. Podopieczni Thomasa Tuchela wygrali 3:0, dzięki czemu zrównali się punktami w ligowej tabeli z Liverpoolem.

Chelsea znokautowała taktycznie Tottenham

Chelsea FC do spotkania na Tottenham Hotspur Stadium podchodziła, chcąc wygrać trzecie spotkanie z rzędu. Ekipa Nuno Espirito Santo chciała natomiast wrócić na zwycięski szlak po dwóch meczach bez wygranej. Spotkanie było jednocześnie awizowane jako pojedynek Harry’ego Kane’a z Romelu Lukaku.

W pierwszej połowie nie brakowało walki, ale mało było sytuacji strzeleckich. Najbliższy zdobycia bramki w pierwszej połowie był Andreas Christensen. Duńczyk oddał strzał sprzed pola karnego, ale piłka po jego uderzeniu minęła światło bramki. Tottenham mógł natomiast objąć prowadzenie w 33. minucie. Przed szansą strzelenia gola stanął Son, ale świetnie spisał się Kepa Arrizabalaga i do przerwy było 0:0.

Tymczasem po zmianie stron miała miejsce świetna gra taktyczna w wykonaniu The Blues. Już w 49. minucie na prowadzenie Chelsea wyprowadził Thiago Silva, popisując się świetnym uderzeniem głową po dośrodkowaniu z narożnika boiska. Gola na 2:0 padł natomiast w 57. minucie. W roli głównej wystąpił N’Golo Kant, który oddał uderzenie sprzed pola karnego.

Wynik rywalizacji ustalił w doliczonym czasie gry Antonio Ruediger i Chelsea wygrała ostatecznie 3:0. Dzięki tej wygranej została liderem Premier League, legitymując się 13 punktami na koncie. W następnej kolejce zespół Tuchela zmierzy się z Man City. Z kolei The Spurs zagrają na wyjeździe z Arsenalem. Zanim jednak do tego dojdzie, to Chelsea i Tottenham rozegrają swoje spotkania w Carabao Cup.

Komentarze

Comments 2 comments

Tottenham tak naprawdę kuleje od początku, wszystkie wygranie tak na min. Widać że coś tam nie hula. Jednak druga połowa to całkowita dominacja Chelsea i zasłużona wygrana. Tuchel świetnie poukładał Chelsea i pewnie będzie walczyć o majstra.