Richards: Manchester United nie jest kolektywem

Piłkarze Manchesteru United
fot. PressFocus Na zdjęciu: Piłkarze Manchesteru United

Po klęsce Manchesteru United z Liverpool FC 0:5, głos zabrał były gracz Manchester City, Micah Richards. 13-krotny reprezentant Anglii główne problemy “Czerwonych Diabłów” upatruje w egoistycznej postawie wielu zawodników.

  • To zespół jednostek, a nie kolektyw – tłumaczy na antenie BBC 5.
  • Gwiazdą jest Cristiano Ronaldo, reszta graczy musi pracować na niego.
  • Nie wszystkim jednak w smak podporządkowanie się Portugalczykowi.

Brak pracy u podstaw

W ubiegłą niedzielę, piłkarze Manchester United byli bezradni jak dzieci w starciu z Liverpool FC. “Czerwone Diabły” utrzymywały się przy piłce zaledwie przez 37% czasu gry. Stworzyły też zaledwie cztery dogodne sytuacje do zdobycia bramki. Micah Richards, były gracz lokalnego rywala United, a więc Manchester City, mistrz Anglii z sezonu 2011/2012 nie ma wątpliwości, skąd tak słaba postawa podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera.

To dziś zespół jednostek, a nie kolektyw – stwierdził Richards w audycji “Monday Night Live” BBC Radio 5. – Wszyscy chcą być gwiazdami, tymczasem nie ma nikogo, kto skupiłby się na pracy u podstaw, a więc bieganiu i przeszkadzaniu przeciwnikowi. Trzeba więc zaangażować kilku ludzi, aby wykonywali tą pracę za Cristiano Ronaldo.

Manchester United słabszy od rywali

Richards również podkreśla, że jego zdaniem, Manchester United jest aktualnie słabszy od Chelsea, Liverpool FC czy Manchester City. W starciu z tym rywalami nie powinien zatem iść pod żadnym pozorem na wymianę ciosów.

Powinni zawsze grać z dwójką defensywnych pomocników, a także głęboko schowanymi obrońcami i grać głównie z kontrataku. Oni nie są tak dobrzy jak Chelsea, Liverpool czy City, zatem muszą się bronić głęboko – podkreśla.

Czytaj także: Podzielona szatnia United w sprawie Solskjaera.

Komentarze

Comments 2 comments

Nie byli zbawcami Ibrahimović Cavani nie będzie i Ronaldo
Zresztą to wygląda na transfer zrobiony wbrew Ole
Upchaj Ronaldo na siłę, bo grać musi
Owszem strzela bramki ale nie za bardzo angażuje się w obronę
Wiek swoje robi, no i nawyki z dużo mniej intensywnych lig Hiszpanii i Włoch
Dodatkowo wygląda że nie ma jakiś super relacji z innymi zawodnikami
Mega pensja też swoje robi