Kłótnia o szczepionki, czyli nowy problem w Premier League

Liverpool FC - Aston Villa FC
Liverpool FC - Aston Villa FC PressFocus

Brytyjczycy masowo udali się do punktów szczepień na koronawirusa, ale problem pojawił się w przypadku piłkarzy. Prezesi kilku klubów Premier League i Championship są wściekli na swoich zawodników. Na liście niechętnych szczepionkom ma być kilka gwiazd. Może to wywołać duży problem po starcie sezonu.

  • Nie wszyscy piłkarze występujący w Premier League i Championship chcą poddać się szczepieniu na koronawirusa.
  • Problem jest na tyle poważny, że kluby obawiają się komplikacji w trakcie nadchodzącego ligowego sezonu.
  • Możliwe, że wprowadzone zostaną przepisy obligujące piłkarzy w Anglii do tego, by się zaszczepić.

Piłkarze się buntują

Wielka Brytania jest w gronie światowych liderów, jeśli o liczbę zaszczepionych mieszkańców. Dwie dawki otrzymało 57 procent społeczeństwa, a pierwszą aż 70. Dzięki temu znacząco spadła liczba osób umierających na COVID-19, a gospodarka w końcu mogła zostać otworzona. Okazuje się jednak, że równie dużego entuzjazmu odnośnie szczepień nie wykazują piłkarze. Media, na czele z The Sun i Daily Mail, donoszą o tym, że szatnie klubowe w Anglii są w tej sprawie podzielone.

Dziennikarze podali przykład jednego z klubów Championship. Zaszczepienia odmówił tam jeden z zawodników. Nim minęło kilka tygodni, sam zaraził się koronawirusem. Z tego też powodu na kwarantannę musieli trafić jego zaszczepieni koledzy z zespołu. Rozłożyło to plany klubu dotyczące przygotowań do nowego sezonu. Działacze byli z tego powodu wściekli.

Spór o szczepionki istnieje w wielu klubach, także z tych z angielskiej Premier League. Klubowi działacze, trenerzy i lekarze przekonują zawodników, że szczepionka to jedyna gwarancja tego, że będzie się odpornym na koronawirusa lub też przejdzie się chorobę w sposób łagodny. Pomimo tego część zawodników kategorycznie odmawia dołączenia do grona zaszczepionych.

Szczepionki dla piłkarzy będą obowiązkowe?

Niektórzy powołują się w tej sprawie na kwestie religijne. Inni tłumaczą to swoimi przekonaniami. Działacze rozkładają ręce, bo nie mogą póki co zmusić swoich pracowników do tego, by zgodzili się zaszczepić. Pytają jednak, kto odda im pieniądze, jeśli niezaszczepiony piłkarz w czasie sezonu wyśle na kwarantannę połowę swojego zespołu. Wpływać może to przecież na wyniki i zaprzepaścić szansę danego klubu na dobry rezultat w lidze lub też pucharach.

“W szatniach z powodu tego tematu bywa gorąco. Gracze odmawiają szczepienia, a potem sami przynoszą tego wirusa. To wywołuje duże komplikacje” – powiedział informator Daily Mail. Właśnie z powodu pojawienia się przypadków COVID-19 w centrum treningowym Carrington mecz towarzyski Manchesteru United z Preston został w ubiegłym tygodniu odwołany.

Koronawirus ma przeszkadzać też przy finalizacji transferów. Media podają przykład piłkarza (nie wymieniając go z nazwiska), który nie zdołał zrealizować przenosin do Premier League właśnie dlatego, że trafił na kwarantannę. Jedna z gwiazd ligi miała z kolei z tego powodu odłożyć w czasie dalsze rozmowy kontraktowe.

Kluby w Anglii już kilka tygodni temu debatowały na temat tego czy nie uczynić szczepionek obowiązkowymi. W takim przypadku brak zgody na ukłucie igłą byłby jednoznaczny z nieprzedłużeniem kontraktu. Wszystko wskazuje na to, że przepisy te – jeśli ostatecznie wejdą w życie – będą dotyczyły umów, które dopiero zostaną zawarte. Obok samego kontraktu dany piłkarz miałby do podpisania tak zwaną klauzulę szczepionkową.

Co ciekawe, wśród niechętnym szczepionkom ma być wielu młodych piłkarzy w okolicach 20. roku życia. Nie czują bowiem większego zagrożenia wirusem. Angielski PFA, czyli Związek Zawodowych Piłkarzy zasadniczo popiera szczepienia piłkarzy. Nie wypowiada się jednak w tej kwestii tak jednoznacznie jak same kluby. Związek podkreśla bowiem wolność poszczególnych graczy do swoich przekonań i wolnego wyboru.

Na trybunach tylko po szczepionce

Takiej swobody jak sami piłkarze nie mają jednak kibice. Premier League ogłosiła jakiś czas temu, że warunkiem wstępu na stadiony będzie od października dowód otrzymania dwóch dawek szczepionki. Specjalne paszporty przygotowane na tę okazję umożliwią to, by na meczach pojawiało się więcej niż 20 tysięcy widzów.

Sezon angielskiej Championship ruszy już w najbliższy piątek, gdy na boisko wybiegną Bournemouth i West Bromwich Albion. Premier League wystartuje dokładnie tydzień później. Na inaugurację 13 sierpnia Brentford podejmie londyński Arsenal.

Czytaj także: Perez gra w szachy 5D albo nad Realem Madryt wiszą czarne chmury

Komentarze