Unai Emery
Unai Emery fot. Michał Świerżyński

Arsenal górą w derbach Londynu!

Arsenal nie rezygnuje z walki o Ligę Mistrzów – po bardzo słabym występie przeciwko West Hamowi, Kanonierzy zaprezentowali się dziś o niebo lepiej i w prestiżowych derbach na The Emirates pokonali Chelsea 2:0 (2:0). Podopieczni Unaia Emery’ego dzięki bramkom Lacazette’a i Koscielny’ego zbliżyli się do The Blues na odległość trzech punktów.

Czytaj dalej…

Na trzy zmiany po nieudanych derbach z West Hamem zdecydował się opiekun Arsenalu, Unai Emery – zamiast Mustafiego, Maitlanda-Nilesa i Iwobiego pojawili się Bellerin, Torreira i Ramsey. The Blues rozpoczęli za to w identycznym zestawieniu, jak w ubiegłym tygodniu przeciwko Newcastle.

Już w czwartej minucie gry, prowadzenie powinni objąć Kanonierzy – Bellerin wypuścił prawym skrzydłem Lacazette’a, Francuz zagrał w pole karne do Aubameyanga, ale Gabończyk nie trafił z kilku metrów w światło bramki. Dziewięć minut później znów było blisko gola – po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, Koscielny trafił jednak w Kepę.  

Napór Arsenalu przyniósł wymierny skutek w 14. minucie – po zagraniu Bellerina z prawego skrzydła, doskonale w polu karnym zachował się Lacazette, który na małej przestrzeni poradził sobie z rywalami, po czym huknął pod poprzeczkę pozostawiając Kepę bez najmniejszych szans na obronę.

Gospodarze próbowali pójść za ciosem i kilka minut później, Kepa musiał ponownie interweniować po uderzeniu Aubameyanga. Po chwili z początkowego szoku otrząsnęli się The Blues – po zagraniu z głębi pola, przed Leno z piłką znalazł się Pedro, który posłał futbolówkę tuż obok słupka, lobując bramkarza Arsenalu.

Osiem minut przed przerwą, kibice gospodarzy byli bliscy ponownego świętowania – po dośrodkowaniu Kolasinaca z lewej flanki, Aubameyang uderzając nożycami, posłał piłkę minimalnie poza światło bramki. W 39. minucie było już jednak 2:0 – po dośrodkowaniu Sokratisa, futbolówkę do bramki barkiem skierował Koscielny.

W ostatnich minutach pierwszej połowy, podopieczni Maurizio Sarriego próbowali zmniejszyć straty – bardzo bliski wykonania tego zadania był Alonso, który po dośrodkowaniu z prawej flanki, ostemplował słupek po uderzeniu piłki głową.

Po przerwie tempo gry wyraźnie spadło – Kanonierzy oddali pole rywalom i wycofali się na własną połowę, broniąc korzystnego rezultatu. Pomimo sporej przewagi w posiadaniu piłki, Chelsea nie potrafiła wykreować sobie żadnej klarownej sytuacji pod bramką Leno i wynik nie uległ już zmianie.

Kiedy następne mecze?

W następny weekend, obie drużyny powalczą w IV rundzie FA Cup – Arsenal w hitowym pojedynku zmierzy się u siebie z Manchesterem United, natomiast Chelsea podejmie Sheffield Wednesday. W środku tygodnia, The Blues zagrają jeszcze rewanżowy mecz półfinałowy Pucharu Ligi. Jeśli chodzi o Premier League – w następnej kolejce The Gunners podejmą Cardiff, a Chelsea zagra na wyjeździe z Bournemouth.

Arsenal FC – Chelsea FC 2:0 (2:0)

1:0 Lacazette 14′
2:0 Koscielny 39′

żółte kartki:
Luiz, Barkley

Arsenal: Leno – Kolasinac, Koscielny, Sokratis, Bellerin (72′ Elneny) – Torreira, Xhaka, Guendouzi – Ramsey (68′ Maitland-Niles), Aubameyang, Lacazette (68′ Iwobi)

Chelsea: Kepa – Alonso, Luiz, Rudiger, Azpilicueta – Kovacić (63′ Barkley), Jorginho, Kante – Willian (69′ Giroud), Hazard, Pedro (80′ Hudson-Odoi)

Komentarze