PSG opuści Parc des Princes? “Pogrywają z nami, a my jesteśmy zmęczeni”

Nasser Al-Khelaifi
fot. PressFocus Na zdjęciu: Nasser Al-Khelaifi

Parc des Princes robi się dla Paris Saint-Germain niewielkie. Francuski gigant chce zmodernizować stadion, lecz miasto nie godzi się na jego oddanie. Szczegóły dotyczące całej sprawy przedstawił właściciel klubu Nasser Al-Khelaifi.

  • Paris Saint-Germain planuje powiększyć stadion
  • Miasto nie godzi się na oddanie Parc des Princes za niewielkie pieniądze
  • Nasser Al-Khelaifi rozważa zmianę miejsca rozgrywania domowych spotkań

PSG czuje się oszukane przez miasto

Na przestrzeni ostatnich lat Paris Saint-Germain stało się czołowym europejskim klubem, który ściąga do siebie najlepszych piłkarzy świata i generuje ogromne zainteresowanie. Swoje domowe mecze rozgrywa na Parc des Princes, mogącym pomieścić niespełna 50 tysięcy kibiców. Stadion zrobił się dla mistrzów Francji zbyt ciasny, dlatego powstały plany na jego modernizację. Paris Saint-Germain jest gotowe opłacić koszty przebudowy, które mogą wynieść nawet 500 milionów euro, lecz najpierw miasto musi oddać Parc des Princes w jego ręce. Negocjacje nie przyniosły dotychczas zamierzonego rezultatu.

Klub stawia na swoim, w związku z czym rozważa możliwość przeprowadzki na inny stadion. O całej sytuacji ze szczegółami opowiedział Nasser Al-Khelaifi, który czuje się oszukany.

Naszym pierwszym wyjściem jest pozostanie, ale nie sądzę, żeby Rada Miasta chciała, żebyśmy zostali. Naciskają na nas, żebyśmy wyjechali. Sprzeczamy się z nimi od pięciu lat. Za każdym razem dostajemy te same puste obietnice i jesteśmy już nimi zmęczeni. Chcemy być traktowani sprawiedliwie. Kocham Parc des Princes, to nasza historia. Niestety nie jesteśmy tam mile widziani.

Z naszej kieszeni zainwestowano w stadion jakieś 80 mln euro, ale to nie nasz stadion, kto inny by to zrobił? Chcemy stadionu jak wszystkie inne kluby, musimy zwiększyć przychody, mieć lepszy stadion dla naszych kibiców, a przyjeżdża ich więcej niż jesteśmy w stanie pomieścić. Rada Miasta myśli, że żartujemy, ale tak nie jest i bardzo poważnie myślimy o innych możliwościach – powiedział w rozmowie z “Marcą”.

Zobacz również: Przerażające wieści z Iranu. “Rodzinom piłkarzy grożono więzieniem i torturami”

Komentarze