Monaco ograło wicelidera, cały mecz Glika

Kamil Glik
Kamil Glik fot. Grzegorz Wajda

Pierwszej ligowej porażki w 2019 roku doznało dziś Lille, które w spotkaniu inaugurującym 29. kolejkę francuskiej Ligue 1 przegrało przed własną publicznością z teoretycznie walczącym wciąż o utrzymanie Monaco 0:1. Decydującego gola zdobył w 90. minucie Carlos Vinicius. Całe spotkanie w barwach czerwono-białych rozegrał Kamil Glik.

Czytaj dalej…

Trener Galtier nie zdecydował się na żadną zmianę po zwycięstwie nad AS Saint-Etienne. Do trzech korekt po remisie z Bordeaux doszło za to w wyjściowej jedenastce ekipy z Księstwa – miejsca Badiashilego, Fabregasa i Falcao zajęli Glik, Aholou oraz Carlos Vinicius.

Już pierwszy kwadrans przyniósł po jednej sytuacji dla obu ekip – w siódmej minucie gry formę Maignana przetestował Rony Lopes, a cztery minuty później, poprzeczkę bramki strzeżonej przez Benaglio ostemplował Bamba. W 25. minucie, doskonałą sytuację miał Thiago Mendes, który posłał jednak piłkę nad bramką z ośmiu metrów.

W końcówce premierowej odsłony, ponownie przycisnęli piłkarze wicelidera – w 43. minucie ponownie przed szansą stanął Bamba, który nie trafił w bramkę po centrze Celika. Chwilę później wynik zmienić mógł jeszcze Pepe, ale ponownie skuteczną interwencję odnotował Pepe.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli za to monakijczycy – cztery minuty po przerwie spróbował Golovin, ale płaski strzał Rosjanina wybronił Maignan. Siedem minut później, bramkarz Les Dogues zdołał sparować jeszcze próbę Martinsa, a w odpowiedzi w 60. minucie, Leao został zatrzymany przez Subasicia.

Dziesięć minut później doszło do kontrowersyjnej sytuacji – Rony Lopes sprytnie przerzucił futbolówkę nad bramkarzem, ale arbiter dopatrzył się przewinienia Portugalczyka.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, zwycięską bramkę zdobyli podopieczni Leonardo Jardima – po rzucie wolnym, futbolówka trafiła na przedpole do Aholou, którego nieudane uderzenie padło łupem Carlosa Viniciusa. Brazylijczyk sprytnie poradził sobie najpierw z obrońcą, po czym ze sporym spokojem pokonał Maignana.

Kiedy następne mecze?

Lille przegrało tym samym pierwsze ligowe spotkanie od 22 grudnia, kiedy lepsza okazała się Tuluza. Monaco przedłużyło za to serię meczów bez przegranej do siedmiu (cztery zwycięstwa i trzy remisy). W następnej kolejce, Les Dogues rywalizować będą z Nantes, natomiast ekipa z Księstwa o ligowe punkty powalczy z Caen.

Lille OSC – AS Monaco 0:1 (0:0)

0:1 Carlos Vinicius 90′

Zobacz pełną statystykę meczu

Komentarze