Kolejny atak na piłkarzy. Chwile grozy rodziny Di Marii

Angel Di Maria
Angel Di Maria PressFocus

Angel Di Maria opuścił boisko w trakcie ligowego meczu Paris-Saint Germain z Nantes (1:2) z powodu włamania do jego domu, w którym znajdowała się rodzina gracza.

Di Maria – nietypowy powód zmiany

Paris-Saint Germain grało w niedzielę spotkanie w Ligue 1 przeciwko Nantes. W okolicy 60. minuty kamery zarejestrowały, jak dyrektor sportowy klubu, Leonardo, podszedł do Mauricio Pochettino, by coś mu powiedzieć. Już to, samo w sobie, było widokiem niecodziennym. Szkoleniowiec paryżan po chwili zdecydował się zmienić Angela Di Marię, mimo, że kilka minut wcześniej jego zespół stracił bramkę na 1:1. Po zejściu trener osobiście odprowadził gracza do szatni i wrócił dopiero po jakimś czasie. Okazało się, że powód zmiany Argentyńczyka był poważniejszy niż można się było spodziewać.

Jak przyznał Leonardo w wywiadach pomeczowych, dostał informację, że do domu Angela Di Marii ktoś się włamał. Co gorsza, w środku przebywała jego żona i dzieci. Hiszpańska Marca potwierdza, że istotnie, do przestępstwa doszło, a rodzina zawodnika Paris-Saint Germain została nawet na krótki czas uprowadzona. Ostatecznie historia zakończyła się szczęśliwie i nikt z otoczenia Di Marii nie ucierpiał. Podobno tego samego wieczoru włamano się do domu innego zawodnika PSG, Marquinhosa. Posiadłość jego rodziców – którzy również przebywali w środku – również padła ofiarą włamania.

Powtórka z koszmaru

Z pewnością nie jest to łatwy moment dla Angela Di Marii. Przypomnijmy, że jednym z powodów, dla których Argentyńczyk opuścił Manchester United w 2015 roku, było włamanie do jego domu w Anglii. Tym razem sytuacja była jeszcze poważniejsza, bo zagrożone było życie członków jego rodziny.

Jego zespół nie tylko nie zdołał pod nieobecność gwiazdy odrobić strat. Nantes wywiozło z Paryża trzy punkty, przez co PSG nie wykorzystało remisu pomiędzy AS Monaco oraz Lille, i nie zasiadło na fotelu lidera francuskiej ekstraklasy.

Komentarze