Czerwona kartka Payeta! Remis w Lyonie

Dimitri Payet
Dimitri Payet fot. Grzegorz Wajda

Szlagier rozegrany w ramach 6. kolejki Ligue 1 pomiędzy Lyonem i Marsylią zakończył się remisem 1:1 (1:1). Goście po szybkim wyjściu na prowadzenie byli skazani na obronę rezultatu, ze względu na grę w osłabieniu. Natomiast Olimpijczycy z Lyonu przez słabą skuteczność w ofensywnie tracą szansę na komplet punktów.

Czytaj dalej…

Początek spotkania należał do gospodarzy. Podopieczni Rudi Garcii byli aktywniejsi pod bramką rywala, a konstruowanie kolejnych akcji ofensywnych przychodziło im z łatwością. Tymczasem ekipa z Marsylii w spokoju czekała na odpowiedni moment, aby sprawdzić czujność bramkarza. Taka okazja nadarzyła się w 16. minucie. Odpowiednia dynamika przy wyprowadzeniu piłki pomogła zaskoczyć defensywę Lyonu, a na listę strzelców wpisał się Dimitri Payet. Francuz zgubił krycie, co zauważył Thauvin, który świetnym dryblingiem na skraju szesnastki otworzył wolny korytarz lepiej ustawionemu koledze. Futbolówka po strzale Payeta otarła się o prawy słupek i wpadła do siatki. Niestety radość drużyny z południowej Francji nie trwała zbyt długo. Kilka chwil później, strzelec premierowej bramki musiał opuścić boisko po niebezpiecznym faulu w środku pola. Payet podczas próby odbioru piłki, całą stopą stanął na kostkę przeciwnika. Powtórki tego zdarzenia doskonale tłumaczą decyzję arbitra. Dodatkowo przy większej sile mogło dojść nawet do otartego złamania.

Olimpijczycy z Lyonu ruszyli do ataku. Osłabiony rywal wydawał się słabszy i trzeba było to wykorzystać. Mimo bombardowania bramki do remisu doprowadził dopiero rzut karny. Środkowy obrońca Marsylii, Alvaro robił co mógł, ale nieprzepisowo zatrzymał Barda. Sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Rzut karny na gola zamienił Houssem Aouar, pakując futbolówkę do siatki po rękach Mandandy. Tuż przed przerwą Lyon mógł wyjść na prowadzenie, jednak bramka nie mogła zostać uznana, ze względu na oddanie strzału z pozycji spalonej.

W drugiej odsłonie Marsylia cofnęła się głęboko pod własne pole karne. Ofensywa Les Gones momentami biła głową w mur, ponieważ nie mogła przebić się przez podwojoną defensywę gości. Skuteczność również pozostawiała wiele do życzenia. Większość strzałów nie trafiała nawet w światło bramki, a część z nich była wcześniej blokowana. Zespół prowadzony przez Garcię w obecnej odsłonie ma spore problemy w odnoszeniu zwycięstw. Jest to już 4 remis w sezonie, co czyni z Lyonu najczęściej remisującą ekipą w lidze. Co ciekawe Marsylia w ostatnich tygodniach również dzieli się punktami. Dzisiejszy rezultat 1:1 jest dla ekipy z południa 3 z rzędu.

Komentarze