Michniewicz: wszystko było dziś szybkie. Dla nas zbyt szybkie

Czesław Michniewicz
PressFocus Na zdjęciu: Czesław Michniewicz

– Pomimo tego wyniku, jakim się zakończyło spotkanie, nie podchodzimy do tego, że powinniśmy zagrać bardziej bojaźliwie. Podchodziliśmy wysoko pressingiem, budowaliśmy akcję z wielu podań. Oczywiście wiedzieliśmy, że z takim przeciwnikiem, jak z Belgią, może się tak skończyć. Zdobyliśmy bramkę po ładnej akcji, po świetnym zachowaniu Roberta Lewandowskiego. Nieco wcześniej po akcji Sebastiana Szymańskiego też mogliśmy zdobyć gola – w ten sposób, od pozytywów, konferencję prasową rozpoczął Czesław Michniewicz.

  • Polska przegrała z Belgią 1:6, mimo że do przerwy remisowała 1:1
  • Poniżej przedstawiamy zapis konferencji prasowej z Czesławem Michniewiczem bez żadnych komentarzy odredakcyjnych
  • Kolejny mecz Biało-Czerwonych już w sobotę przeciwko Holandii

Czesław Michniewicz – konferencja prasowa

Dokonaliśmy dwóch zmian w przerwie, bo Grzegorz Krychowiak miał żółtą kartkę, a wiedzieliśmy, że gra będzie kontaktowana, szybka. Po lewej stronie Puchacz miał bardzo trudne zadanie, ale uznaliśmy, że na drugą połowę zagra Bereszyński – bardziej stabilny w defensywie. Umówiliśmy się z Robertem Lewandowskim, że zagra około do 60. minuty, to była zaplanowana zmiana. Zbiegło się to niestety ze straconą bramką.

Rozgrywaliśmy piłkę, chcieliśmy to robić, może gdybyśmy wybijali po autach, skończyłoby się niższą porażką. Ale nie o to nam chodziło, chcemy zbliżać się do światowego poziomu. Szkoda, że nie strzeliliśmy gola na 5:2, bo byliśmy blisko zwłaszcza dzięki Nikoli Zalewskiemu. Najpierw ładnie uderzył, później wyłuskał piłkę dla Adama Buksy. Powinniśmy z tych akcji wyciągnąć więcej, czyli strzelić bramkę. Ona oczywiście nic by nie dała.

Powiedziałem w szatni piłkarzom, że ten mecz będzie długo siedział w naszych głowach, ale żeby wyciągnęli z tego tyle, by zapamiętać, jak gra przeciwnik na światowym poziomie. Musimy podążać tą drogą, nie chcemy skupiać się wyłącznie na przeszkadzaniu.

Zabrakło wielu elementów. Przede wszystkim po golu na 2:1 chcieliśmy odrobić stratę i się odkryliśmy. Przez co było dużo więcej przestrzeni, czego nie było w pierwszej połowie. A Belgowie po zdobyciu bramki zaczęli jeszcze szybciej grać. Nam brakowało sił. Nie chcę mówić, że każda bramka odbierała nam chęć, ale poczucie, że możemy coś zmienić. Miałem wrażenie z boku, że Belgowie chcieli zmazać wrażenie z porażki 1:4 z Holandii. Ani przez moment nie było tak, by się zadowolili. Grać przeciwko Belgii, nie możesz popełniać błędów własnych. Przeciwko słabszym drużynom niektóre straty w środku pola nie kończą się tak źle. Wszystko było dziś szybkie i momentami za szybkie dla nas.

Komentarze