Robert Lewandowski
Robert Lewandowski fot. PressFocus

Lewandowski skomentował losowanie Ligi Mistrzów

Bayern Monachium w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się z SS Lazio. Nie dziwi zatem, że włoscy dziennikarze natychmiast zaczęli szukać wątków łączących Roberta Lewandowskiego z Półwyspem Apenińskim. Reprezentant Polski w przeszłości był bliski dołączenia do Genoi CFC. Sam zainteresowany zabrał głos w tej sprawie.

Bayern Monachium z ekipą z Wiecznego Miasta zmierzy się już w lutym. Bój na Stadio Olimpico zaplanowany jest na 23 lutego, tymczasem rewanż na 17 marca. Robert Lewandowski przekonuje, że jego zespół jest gotowy na starcia z Orłami.

– Będzie ciężko, ponieważ Lazio prezentowało się dobrze w Lidze Mistrzów. Chociaż w Serie A wygląda to nieco gorzej. W każdym razie jesteśmy gotowi na to, aby stawić czoła rzymianom – mówił napastnik mistrzów Niemiec cytowany przez Football Italia.

Bayern to obrońca Pucharu Europy. Lewandowski nie ukrywa, że było to spełnienie jego marzeń. Przypomnijmy, że monachijski team w finale ostatniej edycji elitarnych rozgrywek pokonał 1:0 Paris Saint-Germain.

– Wygranie Ligi Mistrzów to spełnienie marzeń. Triumf w tych rozgrywkach kosztował nas mnóstwo ciężkiej pracy. Niemniej nieważne jest to, ile sukcesów już osiągnęliśmy, ale co jeszcze możemy wygrać – przekonywał “Lewy”.

Nagroda Złotego Chłopca dla najlepszego piłkarza do 21 roku życia trafiła do Erlinga Haalanda. Polski napastnik był zdania, że Norweg zasłużył na tego typu wyróżnienie. – Erling zasłużył na nagrodę. Cieszę, że gra w Niemczech, bo dzięki temu można śledzić ciekawą rywalizację między mną a nim – mówił Lewandowski.

32-letni zawodnik potwierdził również doniesienia, że w przeszłości mógł dołączyć do Genoi CFC. – We Włoszech jest wielu polskich zawodników. Kiedy byłem młodszy i grałem w Lechu Poznań, mogłem dołączyć do Genoi, ale chciałem grać w Lidze Mistrzów. W związku z tym wybrałem Borussię Dortmund. Myślę, że to była dobra decyzja, biorąc pod uwagę, gdzie teraz jestem – skwitował kapitan Biało-czerwonych.

Komentarze