LM: Cudu nie było; Bayern górą, Barca w Lidze Europy

Thomas Mueller
PressFocus Na zdjęciu: Thomas Mueller

Bayern Monachium planowo pokonał u siebie Barcelonę (3:0) w ostatniej kolejce fazy grupowej. Dzięki temu Bawarczycy dołączyli do prestiżowego grona drużyn zdolnych do sięgnięcia po komplet zwycięstw w fazie grupowej. Katalończycy zaś, po raz pierwszy od siedemnastu lat zagrają w Lidze Europy.

  • Barcelona potrzebowała zwycięstwa nad Bayernem, by awansować do fazy pucharowej Ligi Mistrzów
  • Ostatecznie jednak Bawarczycy spokojnie wygrali 3:0
  • Dzięki temu dołączyli do prestiżowego grona drużyn z kompletem grupowych zwycięstw, a Barca na wiosnę zagra w Lidze Europy

Miłe złego początki, Barcelona w Lidze Europy

Barcelona rozgrywała naprawdę niezły początek spotkania na Allianz Arena. Katalończycy atakowali wysoko i szukali swoich szans pod bramką Manuela Neuera. Ostatecznie jednak doświadczenie Bayernu Monachium wzięło górę. Po połowie godziny boisko z kontuzją opuścił Jordi Alba i od tego momentu posypała się gra defensywna gości.

Już w 34. minucie Robert Lewandowski ruszył do płaskiego podanie. Polak zaczarował Ronalda Araujo i zagrał wysokie podanie w obrębie pola karnego. Tam czyhał już Thomas Mueller, a choć jego uderzenie wybijał urugwajski stoper, to zrobił to już zza linii. Jeszcze przed przerwą Bawarczycy wykorzystali swój dobry moment. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Leroy Sane, a piłka po rękach Marca-Andre ter Stegena wpadła do siatki.

Po zmianie stron goście nadal próbowali, ale nie byli w stanie zagrozić znacznie silniejszym rywalom. Ci zaś wyprowadzili jeszcze jeden bolesny cios. Na pół godziny przed końcem Alphonso Davies wykonał fantastyczny rajd po lewej stronie, po czym zagrał płasko w pole karne. Futbolówka dotarła do Jamala Musiali, a ten zdobył swoją drugą bramkę w Lidze Mistrzów.

Cudu nie było. Barcelona zagrała na miarę swoich możliwości, ale i tak przegrała 0:3. W efekcie Katalończycy na wiosnę zagrają w Lidze Europy, a jej miejsce w najlepszej szesnastce kontynentu zajmie Benfica.

Komentarze