Ishak mówi wprost. Szachtar miał dużo szczęścia
Lech Poznań przed tygodniem przegrał przed własną publicznością z Szachtarem Donieck 1-3, a w czwartek mierzył się z ukraińskim zespołem w Krakowie. Do przerwy prowadził dwoma bramkami, co oznaczało nadchodzącą dogrywkę. Po zmianie stron Szachtar zniwelował jednak straty do jednego gola, a Kolejorz nie był już w stanie odpowiedzieć. Mimo ostatecznego zwycięstwa 2-1 mistrzowie Polski pożegnali się z Ligą Konferencji.
To trudnym moment dla piłkarzy Lecha, bowiem na murawie prezentowali się bardzo dobrze. Mikael Ishak z dużym uznaniem wypowiedział się o grze swojej drużyny. On sam dwukrotnie trafił do siatki.
– Od razu po meczu jestem rozczarowany, ale myślę, że po czasie docenię ten występ i za kilka dni będę dumny z tego, jak zagraliśmy. Gdybyśmy strzelili na 3-0 to byłby niesamowity comeback, ale niestety zabrakło szczęścia. To mógł być nasz najlepszy mecz w tej edycji Ligi Konferencji. Szachtar miał przeciwko nam spore problemy – podsumował najlepszy strzelec Lecha Poznań.
Jedyna bramka dla Szachtara padła w kuriozalnych okolicznościach, a Bartosza Mrozka finalnie pokonał Joao Moutinho. Szachtar głównie bronił się przed atakami Lecha, który miał wiele okazji, by strzelić trzeciego gola. Finalnie to Ukraińcy awansowali do ćwierćfinału Ligi Konferencji, gdzie zmierzą się z AZ Alkmaar.









