Liga Europy: dublet Milika na otarcie łez

Arkadiusz Milik
PressFocus Na zdjęciu: Arkadiusz Milik

Arkadiusz Milik po dobitce wykorzystał rzut karny, ale był to jedynie gol na 1:3. Następnie zdołał strzelić drugą bramkę, ale jego zespół przegrał ostatecznie 2:4.

  • Galatasaray prowadził z Olympique Marsylia już 3:0, gdy arbiter podyktował rzut karny
  • Do piłki podszedł Arkadiusz Milik. Potrzebował dobitki, ale ostatecznie strzelił swoją drugą bramkę w tej edycji Ligi Europy
  • Później Polak zdobył jeszcze jedną bramkę, ale jego zespół przegrał 2:4

Drugi gol Arkadiusza Milika w tegorocznej Ligi Europy

To nie jest udany wieczór dla Olympique Marsylii. Francuzi już do przerwy przegrywali z Galatasaray 0:2, a po przerwie Sophiane Feghouli dorzucił trzecią bramkę dla gospodarzy z Turcji. W 68. minucie Bamba Dieng wywalczył jednak rzut karny dla przyjezdnych, dając nadzieję na odrobienie strat. Do futbolówki podszedł Arkadiusz Milik. Jego pierwsze uderzenie nie znalazło drogi do siatki, ale po dobitce Polakowi udało się wreszcie zdobyć gola.

Później reprezentant Polski zdobył jeszcze jedną bramkę, ale wcześniej Turcy strzelili jeszcze raz. Ostatecznie po drugim trafieniu Milika na tablicy widniał wynik 4:2.

Jeżeli Olympique Marsylia przegra z Galatasaray, znajdzie się w piekielnie trudnej sytuacji. Lazio pewnie radzi sobie z Lokomotiwem, a zatem jeżeli wyniki się utrzymają, francuski zespół nie będzie miał szans na awans do fazy pucharowej Ligi Europy. Wówczas drużynie polskiego napastnika pozostanie walka z Rosjanami o trzecie miejsce, dzięki któremu na wiosnę występować będą w Lidze Konferencji.

Czwartkowe trafienie było dla Arkadiusza Milika drugim w obecnej edycji Ligi Europy. Napastnik ma też na koncie jedną bramkę w Ligue 1.

Komentarze