Lech ma kogo się bać. Gerrard aż złapał się za głowę

Zawodnicy Rangers FC
Zawodnicy Rangers FC fot. Grzegorz Wajda

Piłkarze Rangers w wielkim stylu rozpoczęli zmagania w fazie grupowej Europa League, pokonując na wyjeździe Standard Liege 2:0. O bramce strzelonej przez Kemara Roofe’a mówi dziś cała piłkarska Europa. Pod wrażeniem jest sam menedżer Steven Gerrard, który kiedy zobaczył to trafienie aż złapał się za głowę.

Czytaj dalej…

Drużynie Rangers przyglądamy się tym uważniej, że już 29 października zmierzy się ona w Glasgow z Lechem Poznań. Polski zespół stoczył zacięty bój z portugalską Benficą (2:4) i także w Szkocji łatwo mu nie będzie. The Gers są w wybornej formie. W ostatni weekend pokonali 2:0 w derbach Celtic, a teraz dołożyli do tego triumf nad Standardem Liege.

Po meczu tym mówi się głównie o tym, co zrobił Kemar Roofe. 27-letni snajper zdecydował się w końcówce spotkania na zaskakujące uderzenie z połowy boiska. Przymierzył idealnie, a piłka po przelobowaniu bramkarza wpadła do siatki.

Gol ten był po prostu niewiarygodny i może śmiało być kandydatem do trafienia sezonu. – Ja takiej bramki nigdy w karierze nie strzeliłem – mówił po meczu menedżer Rangers, Steven Gerrard. – Odkąd skończył się mecz oglądałem już pięć czy sześć powtórek. Mógłbym oglądać bramę Kemara na okrągło. To chyba najładniejszy gol, jakiego kiedykolwiek widziałem. A jestem w futbolu od lat – dodał.

Poznańskiego Lecha czeka tym samym szalenie trudna przeprawa. Mecz na Ibrox Park odbędzie się w czwartek, 29 października.

Komentarze