Szalony mecz w Sewilli, przełamanie Griezmanna, niespodzianka w Pampelunie

benzema.karim
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: benzema.karim

Aż pięć bramek padło w pierwszym sobotnim spotkaniu 18. kolejki La Liga. Trzy punkty na swoje konto zapisała Sevilla, która na własnym stadionie pokonała 3:2 Real Sociedad. Barcelona rozbiła za to na wyjeździe Granadę (4:0). Punkty stracił natomiast Real Madryt, który nie potrafił pokonać w Pampelunie Osasuny (0:0).

Sevilla FC – Real Sociedad 3:2

Od początku spotkania gra toczyła się cios za cios. W pierwszym kwadransie piłka aż cztery razy lądowała w bramce. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie po trafieniach, ale goście z Kraju Basków za każdym razem doprowadzali do wyrównania – samobójczy gol Diego Carlosa i bramka Isaka. Wynik 2:2 utrzymał się do końca pierwszej połowy. Druga połowa ponownie rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy, którzy już na samym jej początku zdobyli trzeciego gola. Jak się później okazało trzy punkty Sevilli zapewnił En Nesyri, który tym samym skompletował hattricka.

Pełna relacja z meczu >>

Granada CF – FC Barcelona 0:4

Barcelona wygrała na wyjeździe z Barceloną (4:0). Po dublecie zaliczyli Antoine Griezmann i Lionel Messi. Było to czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu w wykonaniu Dumy Katalonii, która utrzymała się na trzecim miejscu w LaLiga.

Pełna relacja z meczu >>


CA Osasuna – Real Madryt

Zaśnieżone boisko w Pampelunie zwiastowało, że o wybitne widowisko będzie w sobotni wieczór bardzo trudno. Niestety tak właśnie było, a lepiej w tych warunkach odnalazła się Osasuna, która skuteczni wytrącała rywali z rytmu. Real nie mógł zaprezentować swojego technicznego i efektownego stylu gry, ponadto raził nieskutecznością i mecz zakończył się remisem 0:0.

Pełna relacja z meczu>>

Komentarze