Atletico – Real Madryt: Królewscy wypunktowali Los Colchoneros [WIDEO]

Atletico - Real Madryt
fot. PressFocus Na zdjęciu: Atletico - Real Madryt

Real Madryt nie zwalnia tempa w tej kampanii. Podopieczni Carlo Ancelottiego wygrali w niedzielny wieczór dziewiąte z rzędu spotkanie w tym sezonie. Tym razem w pokonanym polu Królewscy pozostawili Atletico (2:1), wygrywając 230. Derby Madrytu

  • Real Madryt odniósł w spotkaniu szóstej kolejki La Liga szóste zwycięstwo
  • Bilans Los Blancos to 17 goli strzelonych i tylko sześć straconych
  • Drugą porażkę w tej kampanii zaliczyło Atletico
  • Podopieczni Diego Simeone kończyli zawody w dziesięciu po czerwonej kartce dla Mario Hermoso

Atletico – Real Madryt: świętowanie Królewskich

Real Madryt po sobotniej wygranej FC Barcelony chciał wrócić na fotel lidera La Liga. Królewscy podchodzili do tej potyczki po zwycięstwie nad RB Lipsk (2:0). Z kolei ekipa Atletico Madryt miało za sobą porażkę z Bayerem Leverkusen (0:2).

Po pierwszej połowie 230. Derbów Madrytu więcej powodów do zadowolenia mieli goście. Podopieczni Carlo Ancelottiego wyszli na dwubramkowe prowadzenie, ucząc jednocześnie swoich rywali, jak powinna wyglądać skuteczna gra.

Pierwszy gol padł w 18. minucie, gdy Rodrygo wykorzystał genialne prostopadłe podanie od Aureliena Tchouameniego. Brazylijczyk nie miał kłopotów ze skierowaniem piłki do siatki.

Tymczasem bramkę na 2:0 zdobył Fede Valverde. Urugwajczyk znalazł się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie po akcji Viniciusa Juniora. Brazylijczyk był blisko strzelenia gola, ale trafił w słupek. Piłka trafiła do Valverde, a ten dopełnił formalności. Tym samym Los Blancos na przerwę udali się z bardzo korzystnym rezultatem.

W drugiej połowie tempo gry znacznie spadło. Następstwem takiego obrotu wydarzeń było znacznie mniej sytuacji strzeleckich niż przed przerwą. Niemniej w ostatnich fragmentach rywalizacji Atletico zdołało zdobyć bramkę kontaktową. Mario Hermoso, strzelił gola w 83. minucie. To jednak było wszystko, na co było stać podopiecznych Diego Simeone. Tym samym trzy punkty zainkasował Real.

Komentarze