Baskowie sprawili niespodziankę w Superpucharze Hiszpanii. Real za burtą!

Piłkarze Realu Madryt
Piłkarze Realu Madryt fot. PressFocus

Real Madryt sensacyjnie przegrał w drugim półfinale turnieju o Superpuchar Hiszpanii. Mistrzowie La Liga ulegli Athletic Bilbao na Estadio La Rosaleda w Maladze 1:2. Jednocześnie to dwunasty aktualnie zespół w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy powalczy o prestiżowe trofeum.

Real Madryt przystępował do potyczki z ekipą z Kraju Basków, chcąc kontynuować serię spotkań bez porażki. Jednocześnie zawodnicy Królewskich chcieli się zrehabilitować za zremisowany ostatnio bój z CA Osasuną (0:0). Z kolei Athletic Bilbao miało zamiar wrócić na zwycięski szlak po porażce z FC Barceloną (2:3). Godne uwagi jest to, że stawką tej potyczki była gra w finale z Dumą Katalonii.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem przewagi zespołu Marcelino. Athletic udokumentowało swoją dobrą grę dwoma trafieniami, co skutkowało tym, że aktualni mistrzowie Hiszpanii schodzili na przerwę do szatni w trudnym położeniu. Mimo wszystko nie zamierzali składać broni.

Wynik spotkania został otwarty w 19. minucie, gdy piłkę do siatki skierował Raul Garcia, wykorzystując genialne podanie od Daniego Garcii. Tym samym mieliśmy wynik 1:0 dla drużyny z Bilbao. Z kolei w 31. minucie do wyrównania mógł doprowadzić Eden Hazard, ale w sobie tylko znany sposób chybił.

Tymczasem w 38. minucie podopieczni Zinedine’a Zidane’a na własnej skórze przekonali się, że niewykorzystane się mszczą. Raul Garcia wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Lucasa Vazqueza na Inigo Martínezie. Jeszcze w 45. minucie Inigo Williams mógł zdobyć bramkę na 3:0, ale świetną interwencją wyróżnił się Thibaut Courtois.

Po zmianie stron Real dążył do odrabiania strat. Miał łącznie 10 sytuacji do zdobycia bramki, ale gola strzelił tylko jednego. Karim Benzema dołożył nogę do dokładnie dogranej przez Casemiro piłki, więc mieliśmy rezultat 2:1. Do końca zawodów wynik już się nie zmienił, więc w finale o Superpuchar Hiszpanii piłkarze FC Barcelony zmierzą się z Athletic Bilbao.

Komentarze