Nieoczywiści bohaterowie przerwali fatalną serię Barcelony na Camp Nou

Memphis Depay
Pressfocus Na zdjęciu: Memphis Depay

Barcelona wygrała niedzielny mecz La Ligi. Zespół Xaviego przerwał serię trzech porażek z rzędu na Camp Nou pokonując 2:1 Mallorcę.

  • Mallorca postraszyła Barcelonę tylko w końcówce spotkania
  • Ostatecznie przegrała bowiem 1:2
  • Do gry w Barcelonie po kilku miesiącach leczenia kontuzji wrócił Ansu Fati

Barcelona nie pozostawiła rywalowi złudzeń

Mallorca zdecydowanie nie jest przeciwnikiem budzącym postrach w oczach kibiców Barcelony. Blaugrana musiała jednak zmobilizować się i pokonać wyraźnie niżej notowanego przeciwnika, a z tym ostatnio były trudności. Gracze Xaviego walczyli o przerwanie serii trzech porażek z rzędu na Camp Nou.

Niedzielny mecz w wykonaniu był taki, jak oczekiwali tego kibice zgromadzeni na obiekcie Barcelony. Gospodarze zbudowali dużą przewagę w posiadaniu piłki, dzięki czemu zepchnęli rywala do obrony, a sami mogli konstruować okazje bramkowe. Tych było kilka. Jedną udało się nawet wykorzystać. W 25. minucie Jordi Alba podał do wbiegającego w pole karne Memphisa Depay’a. Holender przymierzył pewnie w lewy róg bramki. Tym samym strzelił w La Lidze pierwszy raz od 6 marca.

Xavi i spółka mieli nerwową końcówkę

Po zmianie stron Barcelona potrzebowała dziewięciu minut na podwyższenie prowadzenia. Ferran Torres oddał strzał, który zablokował piłkarz gości. W efekcie futbolówkę otrzymał Sergio Busquets. Hiszpan nie słynie ze strzelania goli, ale tym razem przymierzył tak, że bramkarz nie miał szansy na skuteczną interwencję.

Gdy wydawało się, że Barcelona zmierza spokojnie po pełną pulę, Mallorca w 79. minucie sprawiła oponentowi psikusa w postaci gola. Antonio Raillo wykazał się sprytem i uwolnił się od krycia obrońców, dzięki czemu pokonał bramkarza. Jak się okazało, Blaugrana i tak wygrała, 2:1.

Komentarze