Łukasz Skorupski
Łukasz Skorupski fot. Grzegorz Wajda

Skorupski wreszcie bez strat. Potrzebował 40 spotkań

Łukasz Skorupski w środowy wieczór rozegrał swój czwarty w sezonie mecz w reprezentacji Polski. Występ ten był dla golkipera Bologny FC wyjątkowy, gdyż po 413 dniach zawodnik mógł cieszyć się z zachowanie czystego konta. Dopiero w 40. kolejnym meczu 29-latek nie puścił bramki, kończąc spotkanie z zerem po stronie strat.

Czytaj dalej…

Łukasz Skorupski przed środowym starciem z Ukrainą po raz ostatni mógł cieszyć się z czystego konta dawno temu, bo we wrześniu minionego roku. Wówczas polski bramkarz zachował czyste konto w spotkaniu ligowym, w którym Bologna FC zremisowała 0:0 z Genoą CFC. W każdym z kolejnych 39 występów Skorupski kapitulował.

Ciekawostką jest natomiast fakt, że były bramkarz AS Romy zaliczył na Stadionie Śląskim w środowy wieczór swój premierowy występ w drużynie narodowej bez straty gola. W każdym z trzech wcześniejszych meczów Skorupski kończył spotkanie ze straconą bramką, co miało miejsce nawet w trakcie 45-minutowego występu zabrzanina w boju z Koreą Południową, który nomen omen też był rozgrywany w “Kotle Czarownic”.

Fart czasem też potrzebny

Polski bramkarz miał trochę szczęścia, gdyż Andrij Jarmołenko miał wyborną szansę do zdobycia bramki z rzutu karnego, który został podyktowany po przewinieniu Pawła Bochniewicza. Piłkarz West Hamu United oddał jednak strzał z 11 metrów w słupek, więc Skorupski mógł odetchnąć z ulgą.

Przypomnijmy, że golkiper Rossoblu debiutował w koszulce z orzełkiem na piersi w grudniu 2012 roku w meczu przeciwko Macedonii. Biało-czerwoni wygrali 4:1. Po sześciu latach Skorupski wrócił do drużyny narodowej w starciu przeciwko Korei Południowej, które Polacy wygrali 3:1. Z kolei jedyną jak na razie porażkę w reprezentacji wychowanek Górnika Zabrze zaliczył w starciu z Czechami w listopadzie 2018 roku, którzy wygrali 1:0 po trafieniu Jakuba Jankto.

Komentarze