Mateusz Klich: moja kariera zamyka się fajną klamrą

Mateusz Klich
Mateusz Klich fot. Grzegorz Wajda

Mateusz Klich to zawodnik, który ma za sobą niezłą kampanię w Premier League. Zawodnik w trakcie niedzielnej konferencji prasowej na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Opalenicy przyznał, że w drużynie narodowej nie będzie mógł liczyć na taką wolność w grze, jak w klubie. Reprezentant Polski w trakcie spotkania z dziennikarzami opowiedział o swojej roli w zespole dowodzonym przez Paulo Sousę.

  • Mateusz Klich wziął udział w niedzielnej konferencji prasowej na zgrupowaniu reprezentacji Polski
  • Pomocnik Leeds United opowiedział między innymi o pierwszym tygodniu pracy w Opalenicy
  • 30-latek przekonywał też, że znalazł swoje miejsce na ziemi, mając na myśli Leeds United

Klich podsumował pierwszy etap zgrupowania przed Euro

Mateusz Klich jak dotąd zaliczył w koszulce z orzełkiem na piersi w 30 spotkaniach, w których zdobył dwie bramki. Debiut w reprezentacji Polski piłkarz zaliczył w czerwcu 2011 roku. Wygląda na to, że we wtorkowy wieczór zaliczy swój pierwszy mecz pod batutą Paulo Sousy w drużynie narodowej.

Początek niedzielnej konferencji prasowej nie dotyczył jednak zbliżającej się potyczki ze Sborną, a upłynął pod znakiem analizy sobotniej potyczki w finale Ligi Mistrzów, w której Chelsea wygrała 1:0 z Manchesterem City. Pomocnik Leeds United nie ukrywał, że jeden z piłkarzy zrobił na nim niezwykłe wrażenie. – N’Golo Kante jest jednym z najlepszych pomocników w Premier League. Jest zawodnikiem, który pojawia się znikąd – mówił Klich.

Urodzony w Tarnowie piłkarz nie ukrywa, że chce być w reprezentacji ważną postacią. Warto nadmienić, że 30-latek nie miał jeszcze okazji zagrać w drużynie narodowej pod wodzą nowego selekcjonera, gdyż w trakcie marcowego zgrupowania miał pozytywny wynik testu na COVID-19.

– Chciałbym być ważną częścią tej drużyny i ważnym elementem w układance trenera Sousy. Nie mogę się doczekać pierwszego meczu, bo w marcu mi się nie udało zagrać w reprezentacji – przekonywał pomocnik Leeds United.

Biało-czerwoni mają za sobą pierwszy tydzień zgrupowania. Klich pozwolił sobie na kilka zdań podsumowania tego czasu.

– Mamy dwa mecze sparingowe, wczoraj mieliśmy też gierkę na treningu. Te opcje, które chce nam przekazać trener Sousa, powoli zaczynają dobrze wyglądać na boisku. Pierwszy tydzień na zgrupowaniu był mocny i naprawdę mogliśmy ciężko popracować. Teraz możemy skupić się na taktyce i ustawieniach formacji. Bardzo jestem zadowolony, jak grupa podeszła do treningów i wszyscy trenowali na 100% i było widać to zaangażowanie – powiedział wychowanek Tarnovii Tarnów.

W zakończonym sezonie Klich zaliczył łącznie 35 spotkań, w których strzelił cztery gole, a ponadto zaliczył pięć asyst. Zawodnik nie ukrywał, że dobrze czuje się w klubie z Elland Road. – Uważam, że moja kariera zamyka się fajną klamrą. W końcu znalazłem fajne miejsce, w klubie gdzie jestem szczęśliwy, gdzie prowadzi mnie bardzo dobry trener – skwitował piłkarz.

Już w najbliższy wtorek reprezentacja Polski zmierzy się we Wrocławiu w meczu kontrolnym z Rosją.

Czytaj więcej: Michał Helik: rok w Barnsley pozwolił mi zrobić wielki krok

Komentarze