Rangersi bez trenera. Blamaż w Lidze Mistrzów kosztował Holendra utratę posady

Giovanni van Bronckhorst
Pressfocus Na zdjęciu: Giovanni van Bronckhorst

Wyniki osiągane przez Rangersów w rundzie jesiennej szkockiej Premiership były dalekie od ideału. Strata The Gers do lidera tabeli – Celtiku, wynosi już dziewięć punktów, co skłoniło władze klubu do reakcji. W poniedziałek Rangersi poinformowali o zwolnieniu trenera Giovanniego van Bronckhorsta.

  • Rangersi w poniedziałek postanowili zwolnić trenera Giovanniego van Bronckhorsta
  • Klub wydał w tej sprawie oficjalny komunikat
  • Wyniki osiągane w tym sezonie Ligi Mistrzów były dla zarządu potężnym rozczarowaniem

Zarząd Rangersów stracił cierpliwość do szkoleniowca

W listopadzie 2021 roku Giovanni van Bronckhorst zastąpił na stanowisku szkoleniowca Rangers FC Stevena Gerrarda, który zdecydował się objąć stery Aston Villi. Rozgrywki zespół z Glasgow zakończył na drugim miejscu, ustępując jedynie największemu rywalowi – Celtikowi. Mimo to kibice byli w miarę zadowoleni z wyników zespołu, zwłaszcza że szkoleniowcowi udało się awansować z klubem do rozgrywek Ligi Mistrzów.

W sezonie 2022/23 tak kolorowo już nie było. Rangersi coraz częściej zaczęli gubić punkty, a ich strata do Celtiku na półmetku sezonu wynosi już dziewięć punktów. Do tego występ Rangersów w rozgrywkach Ligi Mistrzów zakończył się całkowitą kompromitacją. The Gers przegrali wszystkie sześć meczów i zajęli ostatnie miejsce w grupie z zawstydzającym bilansem 2:22. 

Podczas przerwy spowodowanej mundialem w Katarze zarząd klubu przeanalizował wyniki osiągane przez zespół i podjął decyzję o zwolnieniu Giovanniego van Bronckhorsta. W poniedziałek klub wydał oficjalny komunikat w tej sprawie. Zarząd podziękował Holendrowi za wkład w budowę drużyny i życzył sukcesów na dalszej ścieżce kariery trenerskiej. Klub nie poinformował jeszcze, kto zostanie nowym trenerem drużyny.

Van Bronckhorst poprowadził Rangersów w 68 oficjalnych meczach. W sezonie 2021/22 zdobył z nimi puchar Szkocji.

U nas również: Skrzydłowy Realu Madryt: transfer do Barcelony nigdy nie był opcją

Komentarze