Jesus Imaz
Jesus Imaz Grzegorz Wajda

W pojedynku Jesusów lepszy Imaz. Górnik przegrał w Białymstoku!

Jagiellonia Białystok pokonała u siebie Górnik Zabrze (1:0) po trafieniu Jesusa Imaza z drugiej połowy. Było to dla podopiecznych trenera Zająca czwarte ligowe zwycięstwo u siebie z rzędu.

Od pierwszych minut oglądaliśmy bardzo otwarte, ofensywne widowisko. Jesus Imaz już w 6. minucie otrzymał dobre podanie od Pawła Olszewskiego, ale uderzył prosto w bramkarza, a ponadto znajdował się na pozycji spalonej. Chwilę później Bartosz Nowak pokazał się w tym spotkaniu po raz pierwszy, ale jego strzał po akcji ze skrzydła obronił Xavier Dziekoński. Był to dobry okres dla Górnika, bo w kolejnej akcji do siatki ładnym lobem trafił Alex Sobczyk, ale arbiter po konsultacji z VAR-em dopatrzył się spalonego. Niedługo później sytuację sam na sam zmarnował Jesus Jimenez.

Jedyne trafienie w spotkaniu padło na początku drugiej połowy. Jesus Imaz idealnie wkleił się w linię z obrońcami Górnika, przejął długie podanie, po czym minął bramkarza i pewnie umieścił piłkę w siatce. W kolejnych minutach zabrzanie szukali wyrównania – wyjątkowo aktywny był Nowak – ale nie udało im się wyrównać spotkania. Nie znaczy to jednak, że gospodarze skupili się na bronieniu, bo między 69. a 71. Minutą dwiema świetnymi interwencjami po strzałach Jakova Puljicia i Jesusa Imaza popisał się Martin Chudy.

Jagiellona wygrała i zanotowała czwarte ligowe zwycięstwo u siebie z rzędu, udanie zamykając 2020 rok. Górnik natomiast, pomimo porażki pozostaje na wysokiej, piątej lokacie. Obie ekipy na boiska krajowe wrócą dopiero w końcówce stycznia.

Komentarze