Remis Lecha z Szachtarem, kontuzja kluczowego gracza

Filip Marchwiński
Filip Marchwiński PressFocus

Lech Poznań zremisował w sparingu z Szachtarem Donieck (1:1). Przed przerwą boisko z kontuzją opuścił Ishak.

Kolejorz zakończył tureckie zgrupowanie dwoma remisami w ciągu jednego dnia. Wcześniej, drugi garnitur Lecha Poznań bezbramkowo zremisował z serbskim Radem. Po południu, galowy skład nie zdołał dowieźć do ostatniego gwizdka skromnego zwycięstwa i ostatecznie spotkanie również zakończyło się remisem. W zeszłym tygodniu piłkarze Dariusza Żurawia okazali się lepsi od tureckiego Bandirmasporu i Dynama Moskwa.

Przeciwko Szachtarowi Donieck podstawowy skład miał sprawdzić się na tle silnego rywala, by sprawdzić, gdzie znajduje się drużyna na nieco ponad tydzień przed powrotem Ekstraklasy.

Lech Poznań przez ponad godzinę wzorowo zdawał test. Starał się nękać rywali i był zwarty w obronie. Najgorszą wiadomością z pierwszej połowy było dla fanów Kolejorza zejście z kontuzją Mikaela Ishaka. Szweda zmienił Norbert Pacławski. Po zmianie stron polska drużyna zdołała sforsować ukraińską obronę.W 58. minucie świetnym zagraniem popisał się Alan Czerwiński, które na bramkę zamienił Filip Marchwiński.

Od tej chwili zawodnicy Szachtara wzięli się ostro do roboty i sprawiali mnóstwo problemów linii defensywnej Lecha Poznań. Mimo tego wydawało się, że Polakom uda się dowieźć zwycięstwo do końca. Niestety, w doliczonym czasie gry Bartosz Salamon sfaulował rywala we własnym polu karnym, za co sędzia podyktował rzut karny. Do stałego fragmentu gry podszedł Wiktor Kowalenko i pewnie zamienił go na bramkę.

Lech na zgrupowaniu w Belek nie zaznał smaku porażki. Pokonał dwóch rywali, a dziś zanotował dwa remisy. Ponadto, rzut karny Kowalenki w doliczonym czasie gry był jedyną bramką, jaką stracił Kolejorz w trakcie trwania obozu przygotowawczego.

Powrotem Lecha na boiska Ekstraklasy będzie wyjazdowe spotkanie z Górnikiem w Zabrzu. Na ten moment Kolejorz zajmuje rozczarowujące, dziewiąte miejsce w tabeli i traci już 12 punktów do liderującej Legii.

Komentarze