Wisła Płock nie daruje Serbowi brutalnego faulu. W tle pieniądze za leczenie piłkarza

Djordje Crnomarković (z prawej)
Djordje Crnomarković (z prawej) PressFocus

Wisła Płock nie ma zamiaru przemilczeć sprawy faulu Djordje Crnomarkovicia na Piotrze Pyrdole w meczu Zagłębie Lubin – Wisła Płock (0:2). Jak usłyszeliśmy w klubie, Nafciarze liczą, że Miedziowi wyjdą z propozycją pokrycia kosztów leczenia ich zawodnika. Stan zdrowia samego Pyrdoła nie napawa optymizmem, a jego przerwa może potrwać nawet do końca sezonu.

W momencie, gdy skontaktowaliśmy się z Wisłą, w klubie pracowano nad komunikatem w sprawie faulu Crnomarkovicia. Płocczanie wzbraniają się przed wyciąganiem takich wniosków, ale sugestia w nim zawarta jest wymowna – Serb mocno pracował na żółtą kartkę, co z jego strony mogło być interesowne. Ewentualne napomnienie oznaczało dla niego karę zawieszenia w następnym meczu przeciwko Lechowi Poznań, w którym i tak – ze względu na umowę wypożyczenia z tego klubu – nie mógłby zagrać. Po jednym spotkaniu przerwy wróciłby na boiska Ekstraklasy wyczyszczony z kartek. Wisła zauważa, że zanim Crnomarković złamał Pyrdołowi nogę, w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund dopuścił się dwóch innych fauli, za które nie obejrzał kartonika. Chwilę wcześniej osoba ze sztabu Zagłębia wykonała gest, który sugerował, że ławka lubinian liczy, że Serb złapie kartkę.

– Nie chcemy mówić, że było polowanie na żółtą kartkę, zostawimy wyciąganie wniosków Komisji Ligi. Ale widziałem doskonale, jak ten gest członka sztabu wyglądał w oku kamery. My skupiamy się jednak na samych faulach i konsekwencjach tego ostatniego. A one są mało optymistyczne. Czeka go długa rehabilitacja. Nawet nie wiadomo, kiedy wróci do treningu, co dla młodego piłkarza zawsze jest dramatem – mówi nam Michał Łada, rzecznik Wisły.

Początkowo mówiło się, że Pyrdoł może pauzować przez około dwa miesiące, ale badania nie dają jednoznacznej odpowiedzi, czy piłkarz wykuruje się w tym czasie. Na dziś jest ryzyko, że Crnomarković nawet zakończył sezon 21-latka.

– Nie ukrywam, że czekamy na reakcję naszych piątkowych rywali. W Lidze Plus Extra padła sugestia ze strony prowadzących, że Zagłębie wyjdzie z tej sytuacji z twarzą, jeśli pokryje koszty leczenia naszego zawodnika. Myślę, że ten ruch byłby odpowiedni. Ewentualne przeprosiny ze strony zawodnika niczego tu nie zmienią, bo nie mówimy o zwykłym faulu, tylko prawdopodobnie o zachowaniu z premedytacją. Jeśli Zagłębie nie będzie chciało współpracować w tej sprawie, być może będziemy czynić kolejne kroki – dodaje Łada.

Do kontaktu prezesów Zagłębia i Wisły już doszło, jednak nie znamy ustaleń, ani przebiegu rozmowy.

Komisja Ligi zbada sprawę

Wisła Płock skieruje odpowiednie pismo do Ekstraklasy, ale Komisja Ligi doskonale zna już sprawę. Aktualnie temat jest analizowany i został wpisany do dyskusji na środowym posiedzeniu. Komisja ma zwrócić się do wszystkich zamieszanych w sytuację z prośbą o pisemne wyjaśnienia. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy można spodziewać się ewentualnych decyzji.

Na ten moment Crnomarković musi pauzować w jednym meczu, w którym i tak nie mógłby zagrać. Liga ma jednak instrumenty, by rozszerzyć kary, co także może dotknąć członka sztabu Zagłębia. Art. 10 przepisów dyscyplinarnych wyraźnie to opisuje.

“Karom przewidzianym w niniejszym Regulaminie podlega nie tylko ten, kto dokonuje przewinienia dyscyplinarnego sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem przewinienia dyscyplinarnego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego przewinienia. W przypadku współsprawstwa organ dyscyplinarny przy wymiarze kary uwzględnia udział każdej osoby w popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego” – czytamy.

Djodje Crnomarković przeprosił Piotr Pyrdoła na Twitterze. Zwróciliśmy się też do Zagłębia Lubin o komentarz w sprawie oraz spytaliśmy, czy będzie partycypować w kosztach leczenia Piotra Pyrdoła (albo pokryje je w całości), ale do chwili publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jeśli klub odpowie, zamieścimy jego stanowisko.

Komentarze