Bundesliga
Bundesliga

Union Berlin wraca na właściwe tory!

Piątkowa rywalizacja pomiędzy Unionem Berlin i Mainz w ramach 3. kolejki Bundesligi zakończyła się pewnym zwycięstwem ekipy ze stolicy, aż 4:0 (1:0). Goście nie mieli większych szans z lepiej zorganizowaną drużyną Fischera.

Czytaj dalej…

Żelaźni objęli prowadzenie już w 13. minucie. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Max Kruse, który zamykał akcję zapoczątkowaną z prawej strony boiska i dopadł piłkę w powietrzu, oddając mocny strzał głową z bliskiej odległości. Defensywa Mainz wyglądała na kompletnie zaskoczoną, z kolei sam bramkarz nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a obie ekipy ograniczyły się do walki w środku pola, przez co tempo meczu zwolniło.

Dopiero w drugiej odsłonie worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Zaraz po wyjściu na murawę piłkę do siatki skierował Ingvartsen. Duński Napastnik zrobił to co do niego należy. Bez wahania oddal strzał w kierunku prawego słupka, skutecznie wykańczając kontratak. Już W 63. minucie Marvin Friedrich sprytnie zgubił krycie podczas rzutu wolnego, a po chwili wyskoczył najwyżej do dośrodkowania w głąb szesnastaki i skutecznie umieścił futbolówkę głową pod samą poprzeczkę. Nie minęło nawet 5. minut, gdy gospodarze zdobyli kolejnego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Joel Pohjanpalo. Reprezentant Finlandii wykorzystał zamieszanie w polu karnym i w ostatniej chwili, niemal leżąc na murawie oddał zaskakujący strzał, który zupełnie zaskoczył golkipera Mainz.

Zero-Piątki zanotowały trzecią porażkę z rzędu, przez co posada Jana Lichte zaczyna wisieć na włosku. Mainz plasuję się na szarym końcu ligowej tabeli, natomiast Union Berlin awansuje do czołówki niemieckiej Ekstraklasy.

Komentarze