Robert Lewandowski
Robert Lewandowski fot. Grzegorz Wajda

Puchar Niemiec: Dwa gole Lewego, awans Bayernu

Aż siedem bramek obejrzeli kibice na Allianz Arena podczas środowego spotkania 1/8 finału Pucharu Niemiec. Awans do ćwierćfinału wywalczył Bayern Monachium, który pokonał 4:3 Hoffenheim.

Czytaj dalej…

Od początku spotkania inicjatywa należała do Bawarczyków, ale to Hoffenheim w ósmej minucie wyszło na prowadzenie. Wszystko zaczęło się od fatalnej straty Coutinho, a skończyło na samobójczym trafieniu Boatenga. Podopieczni Hansiego Flicka od razu zabrali się jednak do odrabiania strat.

Pięć minut później rywalom “odwdzięczył się” Benjamin Hubner, który po płaskim dośrodkowaniu Daviesa z lewej strony boiska skierował piłkę do własnej bramki. W 20. minucie Bayern był już na prowadzeniu. Tym razem na listę strzelców wpisał się Thomas Mueller, który trafił do siatki po precyzyjnym dośrodkowaniu Alaby.

Kolejne minuty to kolejne okazje dla bawarskiego zespołu. Huraganowe ataki Bayernu efekt w postaci trzeciego gola przyniosły w 36. minucie. Piłkę w bramce Hoffenheim uderzeniem głową umieścił Robert Lewandowski, który wykorzystał tym samym fatalne wyjście z bramki golkipera gości.

W drugiej połowie obie drużyny miały swoje okazje, ale wynik długo nie ulegał zmianie. Dopiero w 80. minucie po raz drugi do siatki Hoffenheim trafił Lewandowski, ponownie popisując się celnym strzałem głową. Kilka chwil później reprezentant Polski opuścił boisko.

Po zdobycie czwartego gola w szeregi Bayernu wdarło się rozluźnienie, co wykorzystało Hoffenheim. W ostatnich dziesięciu minutach meczu dwukrotnie Neuera pokonał Munas Dabbur. Nie wystarczyło to jednak do odrobienia strat i z awansu cieszyli się gospodarze.

Bayern Monachum – TSG 1899 Hoffenheim 4:3 (3:1)

0:1 Boateng (sam.) 8′
1:1 Hubner (sam.) 13′
2:1 Mueller 20′
3:1 Lewandowski 36′
4:1 Lewandowski 80′
4:2 Dabbur 82′
4:2 Dabbur 90′

Stawkę ćwierćfinalistów uzupełniło czwartoligowe FC Saabrucken, które u siebie rywalizowało z drugoligowym Karlsruher SC. W regulaminowym czasie gry kibice nie obejrzeli ani jednego gola, rozstrzygnięcia nie przyniosła również dogrywka. Tym samym o awansie do najlepszej ósemki musiały zadecydować rzuty karne. W tym elemencie skuteczniejsi byli gospodarze.

FC Saarbrucken – Karlsruher SC 0:0 pd. k. 5:3

Komentarze