Julian Nagelsmann
Julian Nagelsmann PressFocus

Nagelsmann nie przejdzie do BVB. “Nie ma takiej potrzeby”

W sobotę RB Lipsk zmierzy się z Borussią Dortmund. Z tej okazji po raz kolejny łączy się Nagelsmanna z BVB, ale sam trener uciął spekulacje.

Pochlebnie na temat szkoleniowca rywali wypowiedział się kierownik sportowy Borussii Dortmund, Michael Zorc.

Julian już teraz ma imponującą karierę trenerską. Wykonał świetną robotę w Hoffenheim, a teraz rozgrywa w Lipsku fantastyczny sezon – powiedział Zorc. – To sprawdzony piłkarski specjalista, który zawsze wprowadza do swojej pracy innowacyjne rozwiązania – komplementował Nagelsmanna kierownik BVB.

Wszystkie te cechy sprawiły, że zespół z Dortmundu zwrócił się w stronę młodego trenera już w grudniu 2018 roku, gdy zwolnił Petera Bosza. Zarówno klub, jak i otoczenie Nagelsmanna zgodziły się na podpisanie kontraktu, ale okazało się, że klauzula pozwalająca mu odejść z Hoffenheim obowiązywać miała nie w 2018, a 2019 roku.

Nagelsmann został w swoim dotychczasowym zespole przez kolejny rok, a Borussia Dortmund zatrudniła Luciena Favre’a. “Przez obowiązujące kontrakty nie doszło do zatrudnienia Juliana”, powiedział w czwartek Zorc.

“W Lipsku nie mają powodów do niepokoju”

Również w przyszłym sezonie Nagelsmann nie przejdzie do Dortmundu.

Nie ma powodu, by ktokolwiek w Lipsku się denerwował. Sytuacja z Dortmundem jest taka sama jak wtedy, gdy byłem w Hoffenheim. Nie ma potrzeby, bym zmieniał klub. Mam swoje cele do osiągnięcia w ekipie RB Lipsk – uspokoił kibiców Byków Julian Nagelsmann.

Szlagier Bundesligi rozpocznie się w sobotę o godzinie 18.30. Borussia Dortmund na ten moment traci aż sześć punktów do RB Lipsk. Byki są wiceliderami tabeli, a BVB zajmuje czwartą lokatę.

Komentarze

Comments 3 comments

Ciekawe, że kibice wielu różnych klubów, o wielu róznych stylach gry, są skłonni powierzać często będące w kryzysie tożsamości drużyny, tak niedoświadczonemu szkoleniowcowi. Tym bardziej świadczy to o dobrej robocie jaką wykonuje Niemiec.
W ogóle uważam, że teraz Niemcy mają najlepszą myśl szkoleniową na świecie i tak jak kiedyś falami, ich piłkarskim produktem eksportowym bywali zawodnicy rożnych pozycji – bramkarze, obrońcy, pomocnicy… tak dziś zdecydowanie trenerzy Niemieccy, lub z doświadczeniem w niemieckich klubach są na topie.