Okazje były, ale bramek jak na lekarstwo. Hit 1. kolejki Bundesligi rozstrzygnęło jedno trafienie

Piłkarze Borussi Dortmund
Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Borussi Dortmund

Wynikiem 1:0 zakończył się hit Bundesligi, który trafił się już 1. kolejce, a mianowicie starcie Borussi Dortmund z Bayerem Leverkusen. Zwycięstwo gospodarzom zapewnił Marco Reus. Wiele okazji do strzelenia gola miał Patrick Schick, ale brakowało mu szczęścia i skuteczności.

  • Tylko jedną bramkę w meczu na Signal Iduna Park ogladali w sobotę kibice
  • Borussia Dortmund wygrała 1:0 dzięki trafieniu Marco Reusa
  • Znakomity mecz rozegrał Gregor Kobel, który wiele razy powstrzymywał piłkarzy Bayeru Leverkusen

Ikona Borussi dała prowadzenie

Spotkania Borussi Dortmund z Bayerem Leverkusen w ostatnich sezonach dostarczały wielu emocji i przede wszystkich bramek. Od lat w tych pojedynkach pewne było jedno – to że oba zespoły strzelą bramki, a kibice zobaczą ich w meczu wiele. Tym, razem zespoły postanowiły zaprzeczyć tej zasadzie.

Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego objęcia prowadzenia przez Borussię Dortmund. Uderzał Adeyemi, a bramkarz sparował piłkę do której dopadł Marco Reus i zapewnił prowadzenie 1:0. Niewiele później odpowiedzieć próbował Schick, ale jego próba okazała się niecelna. Gospodarze mieli jeszcze okazję podwyższyć do przerwy wynik, ale brakowało im skuteczności.

Aptekarze rażąco nieskuteczni

Druga połowa mogła zacząć się od szybkiego gola dla Borussi Dortmund, ale strzał Hazarda znakomicie obronił Hradecky. W 53 minucie znów próbował Schick, ale na wysokości zadania stanął Kobel, który obronił jego strzał. Chwilę później gościom udało się wyrównać, jednak bramka nie została uznana z powodu pozycji spalonej. 

Zdecydowanie ten wieczór nie należał do Patricka Schicka, który dwoił się i troił, ale piłka po jego uderzeniach jak na złość nie chciała wpaść do bramki. W 63 minucie znów pojedynek wygrał Kobel, podobnie jak 5 minut później. Na 10 minut przed końcem Aptekarze strzelili gola wyrównującego, ale ponownie sędzia nie mógł go uznać. W odpowiedzi uderzał Wolf, ale jego stzrał przeleciał obok słupka.

Minuty upływały a Bayerowi Leverkusen wciąż nie udawało się znaleźć drogi do bramki rywali. W jednej z ostatnich akcji meczu poza polem karnym ręką piłkę zagrał Lukas Hradecky, a sędzia po analizie VAR postanowił ukarać Fina czerwoną kartką. Nie wpłynęło to już na losy spotkania, bo chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni.

Komentarze