Jude Bellingham nie myśli o swojej przyszłości. “Byłoby to brakiem szacunku”

Jude Bellingham
fot. PressFocus Na zdjęciu: Jude Bellingham

Jude Bellingham to jeden z kandydatów do wzmocnienia środka pola Liverpoolu w 2023 roku. Sam zawodnik nie zamierza jednak komentować swojej przyszłości, gdyż uważa to za brak szacunku wobec Borussii Dortmund.

  • Jude Bellingham to jeden z najbardziej rozchwytywanych zawodników na rynku transferowym
  • W swoich szeregach widzi go przede wszystkim Liverpool
  • Reprezentant Anglii nie zamierza jednak wypowiadać się o swojej przyszłości. Jego celem jest zdobycie pucharu z Borussią Dortmund

Bellingham okazuje szacunek względem Borussii Dortmund

Jude Bellingham to jeden z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia. Pomimo zaledwie 19 lat, już teraz stanowi o sile drugiej linii Borussii Dortmund, a także wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce seniorskiej reprezentacji Anglii. Wiele czołowych europejskich klubów chciało ściągnąć go do siebie już tego lata, jednak przedstawiciel Bundesligi stanowczo zakomunikował, że nie zamierza sprzedawać swojej gwiazdy.

Kontrakt Bellinghama obowiązuje do 30 czerwca 2025 roku, zatem Borussia Dortmund może być spokojna w sprawie jego najbliższej przyszłości. Nie ulega natomiast wątpliwościom, że zimą starania o niego ponownie zintensyfikuje Liverpool, który widzi w nim wymarzone wzmocnienie środka pola. W grze o pomocnika liczą się także głównie Manchester United oraz Real Madryt.

Pomimo ogromnego zainteresowania, Bellingham nie zamierza podejmować pochopnych decyzji. Nie komentuje również medialnych doniesień dotyczących swojej przyszłości, bowiem uznaje to za brak szacunku wobec Borussii Dortmund.

Jestem tutaj, aby wygrywać dla Borussii Dortmund. I jestem tutaj bardzo szczęśliwy, skupiony na wszystkich celach, które mamy jako drużyna. Naprawdę nie patrzę na nic poza tym. Klub zrobił dla mnie wiele, sprawił, że czuję się bardzo mile widziany od momentu mojego przyjścia i dał mi możliwości dalszego rozwoju. Patrzenie poza to i w przyszłość byłoby brakiem szacunku. Nie jest to coś, o czym myślę, jeśli mam być szczery – mówi 19-letni Anglik.

Zobacz również: Oskarżony o gwałt Mason Greenwood wraca do kadry Man Utd

Komentarze