Robert Lewandowski
Robert Lewandowski fot. Grzegorz Wajda

Bayern z mistrzostwem! Wygrana Freiburga i Unionu

Bayern, dzięki skromnej wygranej z Werderem, w której gola to zdobył Robert Lewandowski, zapewnia sobie mistrzostwo Niemiec, na dwie kolejki przed końcem Bundesligi. Hertha Berlin, w której Krzysztof Piątek zagrał całe spotkanie, przegrywa z Freiburgiem i nie ma już szans w walce o grę w europejskich pucharach. Mecze 32. kolejki Bundesligi wyłoniły również pierwszego spadkowicza. Paderborn po przegranej z Unionem nie ma już szans na utrzymanie się w Bundeslidze. W każdym z tych meczów grał jeden Polak. Zarówno Lewandowski, jak i Piątek z Gikiewiczem zagrali całe spotkania.

Czytaj dalej…

Werder Brema – Bayern Monachium

Bayern Monachium bardzo spokojnie zaczął dzisiejszy mecz. Bawarczycy stwarzali sobie mało sytuacji, przy czym oddali jedynie dwa celne strzały na bramkę. Dobre podanie Boatenga w 43. minucie wykorzystał Robert Lewandowski. Polak przyjął piłkę klatką piersiową i znalazł się w sytuacji sam na sam, pewnie zdobywając bramkę i zapewniając Bayernowi mistrzostwo.

W drugiej połowie piłkarze Bayernu wciąż kontrolowali spotkania. Nawet druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka dla Daviesa, nie pomogła Werderowi przejąć inicjatywy i piłkarze z Bremen oddali w tej połowie jedynie jeden celny strzał. Mecz zakończył się wynikiem 0:1, który gwarantuje mistrzostwo Bayernowi, natomiast Werderowi znacznie komplikuje możliwość utrzymania się w Bundeslidze.

SC Freiburg – Hertha Berlin

Pierwsza połowa tego spotkania była dość monotonna. Zawodnicy oddali w niej tylko jeden strzał celny, którego Freiburg nie zamienił na gola. W Herthcie od pierwszej minuty grał Krzysztof Piątek.

Znacznie ciekawsza była druga odsłona meczu, obie drużyny stwarzały dogodne sytuacji do zdobycia bramki, których napastnicy nie marnowali. Pierwszy gol padł wprawdzie w 52. minucie spotkania, po kapitalnym strzale zza pola karnego Lukabakio, ale po analizie VAR, sędzia dopatrzył się w akcji Herthy przewinienia. Prawidłową bramkę zdobyli za to zawodnicy Freiburga. W 61. minucie piłkę z rzutu wolnego, bardzo ładnie dokręcił do bramki Grifo.

Hertha odpowiedziała w 66. minucie. Wtedy to w polu karnym został sfaulowany Pekarik i sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł Ibisević, który pewnie wykorzystał rzut karny i doprowadził do wyrównania.

Freiburg pokazał jednak że zależy im bardzo na grze w europejskich pucharach, dlatego już pięć minut później ponownie objęli prowadzenie. W 71. minucie niewybaczalny błąd obrony wykorzystał Petersen. Daridzie przy przyjęciu odskoczyła piłka, którą przejął niemiecki napastnik. Petersen znalazł się oko w oko z bramkarzem i strzelił na 2:1, ustalając wynik spotkania.

Union Berlin – SC Paderborn

Union zdominował pierwszą połowę. Stwarzali sobie znacznie więcej sytuacji bramkowych, a stosunek strzałów celnych wynosił 5:0. Klub Rafała Gikiewicza, mimo takiego ataku na Paderborn zdobył zaledwie jedną bramkę.

W 27. minucie po dośrodkowaniu Trimmela w pole karne do główki wyskoczył Zolinski. Napastnik niefortunnie odbił piłkę głową i skierował ją do własnej bramki, wyprowadzając tym samym Union na prowadzenie i pogrążając marzenia o utrzymaniu się w Bundeslidze.

W drugiej połowie to zespół Paderborn nieco przeważał, próbując ratować się przed spadkiem do drugiej Bundesligi. Ich starania zostały jednak udaremnione, a Rafał Gikiewicz zachował w tym meczu czyste konto.

Komentarze