Robert Lewandowski
Robert Lewandowski fot. PressFocus

Lewandowski zebrał lawinę pochwał za Der Klassiker

Robert Lewandowski zaliczył świetne zawody w boju przeciwko Borussii Dortmund. Ekipa z Bawarii wygrała spotkanie 3:2, a polski napastnik zaliczył w tym starciu trafienie i asystę. Dodajmy, że oprócz tego, jeszcze dwa razy Polak skierował piłkę do siatki, ale po weryfikacji VAR jego trafienia zostało anulowane. W każdym razie Bild ocenił występ kapitana Biało-czerwonych na “1”, czyli klasę światową.

Czytaj dalej…

Robert Lewandowski, notując występ w Der Klassiker, zaliczył jednocześnie swój 300. mecz w szeregach Bayernu. Jak na razie polski piłkarz nie ma powodów do narzekań, bo od momentu, gdy trafił do teamu z Monachium, to wygrał już sześć razy mistrzostwo Niemiec, czterokrotnie Superpuchar Niemiec, trzy razy Puchar Niemiec, Ligę Mistrzów Superpuchar Europy, a ponadto był czterokrotnie królem strzelców Bundesligi.

W sobotę Lewandowski wykonał krok po kolejną koronę dla najlepszego strzelca niemieckiej ekstraklasy. Polski snajper wpisał się na listę strzelców w 48. minucie, wykorzystując podanie od Lucasa Hernandeza. Tym samym w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Bundesligi urodzony w Warszawie napastnik legitymuje sę już 11 trafieniami. Drugi w zestawieniu Erling Haaland ma na swoim koncie sześć zdobytych bramek.

“LewanGoalski”, czyli klasa światowa

Niezwykłą skuteczność Lewandowskiego ma przełożenie na oceny dziennikarzy. Reprezentant Polski został uznany za najlepszego zawodnika spotkania przez Bild, będąc jedynym piłkarzem w swoim zespole, który otrzymał notę “1”. Na ocenę “2” zapracowali natomiast Jerome Boateng, Lucas Hernandez, David Alaba, czy Serrge Gnabry, a “3” otrzymał Leon Goretzka.

Warto podkreślić, że nie tylko Bild chwalił Lewandowskiego po sobotnim starciu. Pochlebne opinie na temat polskiego piłkarza znajdują się również na łamach Sueddeutsche Zeitung, czy Abendzeitung. Na łamach tego drugiego dziennika podkreślono między innymi to, że “Lewy” znów był skuteczny w boju przeciwko swojemu byłemu klubowi.

Komentarze