Darren Anderton dla Goal.pl: Kane może dołączyć do tego grona

Reprezentacja Anglii
Reprezentacja Anglii PressFocus

Kibice z niecierpliwością czekają na mecz Anglia – Polska na Wembley w ramach eliminacji mistrzostw świata. Były reprezentant Anglii Darren Anderton w rozmowie z Goal.pl ocenił szanse obu zespołów, wskazał mocne i słabe strony Wyspiarzy, a także porównał drużynę Garetha Southgate’a do tej z czasów jego kariery.

Polacy zawsze się ekscytują meczami z Anglią. A jak podchodzą do tego Anglicy?

To są dla nas zawsze trudne starcia. Pamiętam mecz z 1993 roku. Wówczas Anglia i Polska rywalizowały w eliminacjach do mistrzostw świata 1994. Dzień wcześniej graliśmy spotkanie drużyn do lat 21 (Anglia wygrała 4:1 w Jastrzębiu, a Darren Anderton strzelił jednego z goli, przyp. red.), a potem oglądaliśmy spotkanie seniorów. Anglia potrzebowała zwycięstwa, ale Polacy długo prowadzili 1:0. Anglicy wyrównali dopiero w końcówce po golu Iana Wrighta. Pamiętam euforię polskich kibiców, wielką wrzawę po golu na 1:0. Na mnie, jako młodym chłopaku, który oglądał wtedy ten mecz, zrobiło to wielkie wrażenie. 

Anglia ma ogólnie dobry bilans meczów z Polską. Obecnie ma także grającą pewnie drużynę z wieloma młodymi, zdolnymi piłkarzami. 

Jak taki zestaw rywali w walce o mundial został przyjęty w Pana kraju? Anglia jest faworytem grupy, ale czy ktoś może jej zagrozić?

Ostatnio Anglicy wygrali z Albanią 2:0, choć było to trochę trudne spotkanie. Najbardziej zaciętej rywalizacji spodziewamy się w meczach z Polską. Anglicy będą jednak zdeterminowani, aby wyjść z pierwszego miejsca w grupie. Polska i Węgry mają po cztery punkty, stoczyły ze sobą pasjonujące starcie zakończone remisem 3:3. To właśnie te zespoły będą starały się urwać punkty Anglii. Albania także może czymś zaskoczyć. Andora i San Marino raczej przegrają większość swoich meczów. 

Anglia jest obecnie na czwartym miejscu w rankingu FIFA. Czy można ją traktować jako czwartą piłkarską siłę świata?

Nigdy nie przywiązuję wielkiej wagi do rankingów, ponieważ wynikają one z różnych czynników, kto z kim grał w meczach towarzyskich itd. Na pewno Anglia jest jedną z najlepszych drużyn na świecie i ma spore szanse, aby wygrać mistrzostwa Europy, a także jestem przekonany w 100 procentach, że awansuje na mistrzostwa świata. Tam także mogą zaistnieć tak jak na mundialu w Rosji. Kibicom podoba się to, jak rozwija się ta drużyna. 

Co jest największą siłą reprezentacji Anglii?

Myślę, że przede wszystkim siłą tego zespołu są młodzi utalentowani zawodnicy, mamy ich sporo, zwłaszcza jeśli chodzi o ofensywnych piłkarzy. Dla mnie jednym z najważniejszych jest Phil Foden z Manchesteru City. Może jeszcze nie ma tak wiele doświadczenia na poziomie międzynarodowym, ale potrafi dać trochę magii w decydującym momencie. On ma to coś. Harry Kane oczywiście jest centralną postacią zespołu i strzela dużo bramek. Za ich zdobywanie są także odpowiedzialni Raheem Sterling czy Mason Mount. Mamy wielu takich piłkarzy i to jest coś wspaniałego. 

Wydaje mi się, że sporo dobrych ofensywnych piłkarzy w przeszłości było trochę ograniczanych, nie mieli za wiele swobody. Na przykład kiedy reprezentację prowadził Fabio Capello. Fajnie, że teraz jest trener, który pozwala na większą swobodę, utalentowani zawodnicy mogą pokazać więcej. Trzymam za nich kciuki. 

John Barnes mówił w rozmowie z nami podobnie jak Pan, że Anglia ma wielu wspaniałych piłkarzy w ataku, ale gorzej wygląda sytuacja w obronie. 

Tak, zgadzam się z nim. Haryy Maguire nie jest taki pewny jak kiedyś John Terry czy Sol Campbell, którzy byli jednymi z najlepszych obrońców na świecie. Mamy obecnie obrońców, którzy są dobrymi piłkarzami, ale niekoniecznie świetnymi w defensywie. 

Jak wszyscy dobrze wiemy, Polska zagra na Wembley bez Roberta Lewandowskiego. Anglicy obawiali się napastnika Bayernu?

Oczywiście to jest wielka strata dla reprezentacji Polski. Zagracie bez najlepszego polskiego piłkarza. To tak, jakby w reprezentacji Anglii nie mógł zagrać Harry Kane. Będzie go wam bardzo brakowało na Wembley. Natomiast Anglia nie podchodzi z obawą do rywali. Jasne, że każdy wie, jak groźny jest Lewandowski, jak wielką rolę odgrywa w klubie i reprezentacji i zawsze każdy rywal musi być świadomy tego, co może zrobić ten piłkarz. 

Poza Lewandowskim Paulo Sousa będzie musiał sobie radzić bez kilku innych zawodników, którzy wypadli z kadry przez koronawirusa. Czy polscy kibice mogą mieć jeszcze nadzieje na korzystny wynik?

Zawsze jest nadzieja. John Barnes powiedział, że defensywa nie jest mocnym punktem, może więc Polska powinna spróbować mocniej zaatakować, ale wtedy musi pamiętać, że zostawi więcej miejsca Anglii w kontrach. Może powinna spróbować mocniej bronić, lecz myślę, że Anglia ma mimo wszystko sporą jakość w ataku. To będzie ekscytujący i na pewno niełatwy mecz dla naszej drużyny. Wierzę jednak, że zwycięski. Polakom będzie bardzo trudno o korzystny wynik.  

Czy Gareth Southgate zmieni taktykę na mecz z Polską, skoro wie, że nie zagra Lewandowski?

Nie sądzę, by coś zmieniał. Myślę, że będzie się trzymał planu, który sobie wcześniej założył. Anglia ciągle pozostaje Anglią i nawet gdyby był Lewandowski, chciałaby atakować, aby wygrać mecz. 

Lineker, Shearer, Scholes – to są koszmary polskich kibiców. Czy w środę ktoś może dołączyć do tego grona?

(Śmiech) Harry Kane może zdobywać zawsze bramki, przeciwko każdemu rywalowi, więc tak, może dołączyć do tej grupy. Gdybym był w polskim zespole, kryłbym go bardzo blisko (śmiech). To jest niesamowity zawodnik, ma dopracowaną umiejętność zdobywania goli. Polacy nie będą mieli z nim łatwo, podobnie jak z Raheemem Sterlingiem. 

Czy myśli Pan, że obecna reprezentacja Anglii jest silniejsza niż ta z Pana czasów?

To bardzo dobre, interesujące pytanie. Może w moich czasach mieliśmy więcej zawodników, którzy nadawali się do roli liderów, prawdziwych kapitanów, na przykład Tony Adams czy Stuart Pearce. To byli wielcy ludzie. Byliśmy też mocniejsi w obronie. Mieliśmy bardzo dobry zespół na Euro 96. 

Nigdy nie grał Pan przeciwko seniorskiej reprezentacji Polski, ale czy pamięta Pan jakichś polskich zawodników z czasów swojej kariery?

Pamiętam jednego wysokiego piłkarza w Tottenhamie…

Grzegorz Rasiak.

Tak, dokładnie. Niestety, nie mieliśmy okazji się spotkać. Wiem, że nie zagrzał zbyt długo miejsca w tym klubie. W Liverpoolu grał Jerzy Dudek, był bardzo dobrym bramkarzem. Wszyscy pamiętają jego niesamowity występ w finale Ligi Mistrzów.

Reasumując – jak według Pana będzie wyglądał środowy mecz i jakim wynikiem się zakończy?

Myślę, że to będzie dość ostrożny mecz z obu stron, skoncentrowany na defensywie, ale wierzę, że Anglia przełamie polska obronę i wygra 2:0, a pierwszego gola strzeli Harry Kane. 

Komentarze