REKLAMA
REKLAMA

ICC: Liverpool gromi Blaugranę!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Goal.pl  |  06.08.2016 20:07
W przedostatnim spotkaniu International Champions Cup Liverpool pewnie pokonał Barcelonę 4:0 (1:0). Świetne zawody rozegrał Sadio Mane, który oprócz zdobycia pierwszej bramki wielokrotnie nękał obronę Blaugrany. Pozostałe bramki zdobyli Mascherano (samobójcza), Origi i Grujić. Spotkanie na Wembley oglądało prawie 90 000 widzów.

Spotkanie mogło świetnie rozpocząć się dla The Reds - w 20 sekundzie prawą stroną zaatakował Mane, a minimalnie niecelnie uderzał Wijnaldum. W 15. minucie Liverpool objął prowadzenie - Lallana wyprowadził szybką kontrę, futbolówka trafiła w polu karnym do Mane, który silnym uderzeniem pokonał ter Stegena.

Siedem minut później pierwszą okazję stworzyli sobie Katalończycy - Luis Suarez wprowadził w pole karne Messiego, ale Argentyńczyk ostemplował tylko słupek. W 29. minucie uderzenie Ardy Turana odbił przed siebie Mignolet, a dobitkę Turka zdołał zblokować jeszcze Milner. Trzy minuty później po indywidualnej akcji przestrzelił Coutinho.

Cztery minuty przed końcem pierwszej połowy przed szansą stanął jeszcze Luis Suarez, ale silne uderzenie Urugwajczyka z ostrego kąta sparował na rzut rożny Mignolet.

Druga połowa świetnie rozpoczęła się dla podopiecznych trenera Juergena Kloppa - Mane odebrał piłkę Mathieu na prawej flance, chwilę później zagrał ją wzdłuż linii bramkowej, a próbujący interweniować Mascherano wpakował futbolówkę do własnej siatki.

Jakby tego było mało, w 48. minucie było już 3:0! Tym razem futbolówkę na połowie rywala odebrał Stewart, który zagrał prostopadle do Origiego, a Belg w sytuacji sam na sam z Bravo posłał futbolówkę do siatki. Kilka minut później obrońcom uciekł Firmino, który mając sporo wolnego miejsca uderzył jednak obok bramki.

W 71. minucie znów z piłką zatańczył Mane, który nie był jednak w stanie odpowiednio dokręcić futbolówki i posłał ją obok słupka. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry przepięknego gola dołożył jeszcze Grujić, który idealnie przymierzył głową w samo okienko.

Liverpool - Barcelona 4:0 (1:0)
1:0 Mane 15'
2:0 Mascherano (sam.) 47'
3:0 Origi 48'
4:0 Grujić 90+3'

Składy:

Liverpool: Mignolet - Milner (42' Moreno), Klavan, Lovren, Clyne - Wijnaldum (73' Grujić), Can (46' Stewart), Lallana (46' Henderson) - Coutinho (46' Origi), Firmino (77' Ings), Mane (72' Marković)

Barcelona: ter Stegen (46' Bravo) - Vidal (46' Roberto), Mathieu, Mascherano (60' Pique), Camara (60' Digne) - Denis Suarez (76' Samper), Busquets (61' Iniesta), Turan (61' Rakitic) - El Haddadi, Luis Suarez (75' Mujica), Messi (75' Alfaro)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

pawelostrowski | 06.08.2016 20:13

Kapitalny Mane, Lovren i Klavan, reszta też całkiem dobrze.

Nie spodziewałem się takiego bicia Katalończyków! Ten sezon zapowiada się przednio. Brawo, brawo, brawo!

Adero | 06.08.2016 20:17

Niby tylko sparing ale i tak brawo za gre i wynik

LFC83 | 06.08.2016 20:19

Sparing sparingiem, ale rozmiar i styl zwycięstwa napawają dumą niejednego kibica LFC.

slawekmat | 06.08.2016 20:38

wynik miazga ale Barca ewidentnie w wakacyjnej formie, ciekawe jak to przełoży się na ligę za tydzień bo tam żartów już nie będzie

figarro | 06.08.2016 20:40

W przedostatnim spotkaniu International Champions Cup Liverpool pewnie pokonał Barcelonę 3:0 (1:0)

Wypada to poprawić.

Oglądałem tylko fragmenty, to Barca prawie w ogóle nie była skoncentrowana. Dużo błędów. Ale i Live nie pozwoliło za dużo.

[edit]

AlexLFC | 06.08.2016 20:44

juz wiecie kto to  Klavan? :D

QSI | 06.08.2016 20:55

Jestem wielkim fanem Chelsea ale wielkim szacunem darzę Liverpool. To drugi zespół z ligi angielskiej ,któremu bardzo kibicuje. I szczerze to życzę im mistrza. Jak wspomniałem wcześniej według mnie zrobili najlepsze transfery z Anglii. Nic na siłę ,każdy transfer przemyślany. Klopp zrobił to co mourinho ostatnio gdy zdobył mistrza. Nie czekając jak wenger na koniec okienka ,szybko kupił tych co chciał. Teraz tylko sprzedać balotelliego oraz benteke i będzie kasa na jeden dobry transfer zima o ile będzie potrzebny. Szkoda,że nie zagrają w LM . Jeszcze tydzień i startujemy z ligą:-)

QSI | 06.08.2016 20:58

Aha żeby ktoś kiedyś nie zarzucił mi czegoś tam :-) od dokładnie 20lat na pierwszym miejscu jest barcelona (kiedy grali tacy zawodnicy jak :Ciric,celades,de boer,a puyol  wchodził do składu) a co do Chelsea to odkąd w supergigancie pokonali real Madryt po golu gustavo poyeta. I tyle:-)

QSI | 06.08.2016 21:01

Superpuchar a nie jakiś gigant:-)

TysonFCB | 06.08.2016 21:04

Brawo Reds!!

Ogladalem tylko druga polowe. Bardzo fajny mecz ze strony Live jak na sparing... pilkarze wygladali swietnie fizycznie i taktycznie. Dobrze przesuwali i doskakiwali do rywala,
kontry byly wyprowadzane momentalnie i byly bardzo grozne.

A Barca coz... to pierwszy sparing ktory ogladalem, rzadko ogladam sparingi, bo ciezko cos z nich wyciagnac... a i wakacje "rzadza sie swoimi prawami"
Ale Barca z glowami w chmurach. Zagrali mecz, by go odbebnic! Ani Enrique, ani pilkarze nie przejeli sie, gdy "gospodarze" ustalili wynik na 3-0.
W ataku nic nie wychodzilo, ale jak cos mialo wychodzic skoro akcje byly jalowe, a rywale tylko czekali na prosty blad
Messi swietnie odlaczony, podwajany, potrajany.


Ps
Za tydzien liga... za tydzien powazna pilka, ale nie ma co sie napalac. Barca zupelnie inaczej przygotowuje sie do sezonu. Forma ma byc na druga czesc sezonu. Teraz jeszcze Barca (co widac) jest w fazie przygotowan i te pierwsze mecze moga byc wymeczone

TysonFCB | 06.08.2016 21:30

na 4-0

Delfinek | 06.08.2016 23:30

Aż przypomniał się Liverpool z najlepszych lat. Tylko sparing ale na pewno doda piłkarzom skrzydeł po rozbiciu nie byle kogo w końcu Barcelony. Mathieu to nie jest piłkarz do poziomu Barcelony nawet jak na rezerwowego.

Joker | 06.08.2016 23:41

W Barcie dzis zagrało kilku zawodników, którzy wrócili świeżo z wakacji i to było widać... Jak w poprzednich sparingach grali ci co przygotowywali się od poczatku to wyglądąło to lepiej, druga sprawa, ze Liverpool zagrał i wyglądał jakby byli już w formie startowej... Oczywiście oni lige inaugurują już za tydzień, ale moim zdaniem akurat osiągać aż tak wysoki pułap w tej fazie sezonu to nie jest dobry pomysł, bo tej pary zwykle nie starcza w drugiej cześci... No, ale zobaczymy... Klopp chyba wie co robi, a do tego Liverpool w pucharach nie gra, więc będą mieli wolne większość środków tygodnia, a to zawsze troche ułatwia sprawe w lidze :)

PS. czy mi się wydaje czy Lierpool oddał dziś 3 celne strzały, hehe :) ? Bo jakoś nie pamietam żadnej interwencji ter Stegena, a Bravo chyba też nie...

17hazard | 07.08.2016 00:16

cos mi sie wydaje ze live rozpoczna sezon od 3 ptk na wyjezdzie...

kryczek | 07.08.2016 12:58

Gratulacje dla LFC, wygląda na to że oba zespoły zarówno LFC jak i Arsenal wstrzelą się w ligę w odpowiedniej formie więc widowisko na inauguracje może być ucztą dla oczu :)

Stone1993 | 07.08.2016 13:06

@Joker
Liverpool z Romą zagrał kiepsko, nie wyglądali wcale świetnie fizycznie, więc to może był pojedynczy zryw. Poza tym chyba jednak warto zaufać Kloppowi, co by nie mówić, facet zna się na rzeczy, coś tam już osiągnął.

Mr_Devil | 08.08.2016 10:32

4 : 0 z Barceloną, następnie 0 : 4 z Mainz, byłym klubem Kloppa. Forma Live niczym jazda na Rollercoasterze..

Stone1993 | 09.08.2016 00:08

Mr_Devil
W formie jak zawsze, jak tylko blad na korzysc Live albo LFC przegrywa, to sie pojawiasz. Po efektownej wygranej z Barcelona nic. Po wielkiej kompromitacji z Mainz od razu jestes. A wiesz, ze LFC w tym drugim meczu zagral totalnymi rezerwami, bo mecz byl DZIEN PO MECZU Z Barcelona? Czy nie przyswoiles sobie tej informacji?



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy