REKLAMA
REKLAMA

Arsenal bije lidera po dramatycznej końcówce!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  14.02.2016 14:59
Arsenal Londyn pokonał liderujący Leicester City 2:1 (0:1) w hitowym niedzielnym meczu 26. kolejki angielskiej Premier League! W pierwszej połowie prowadzenie objęły Lisy po golu Vardy'ego z rzutu karnego, ale po zmianie stron trafiali już tylko Kanonierzy. Najpierw w 70. minucie do siatki trafił Walcott, a decydującego gola w piątej minucie doliczonego czasu gry zdobył Welbeck!

Dwóch zmian po wygranej na Vitality Stadium dokonał Arsene Wenger - do podstawowego składu po absencji spowodowanej czerwoną kartką w miejsce Gabriela (kontuzjowanego) wrócił Mertesacker, a po kontuzji do pierwszej jedenastki za Flaminiego wskoczył Coquelin. Lisy wystąpiły w identycznym zestawieniu, jak w wygranym meczu na Etihad Stadium przed tygodniem.

Kanonierzy już w drugiej minucie gry byli bliscy zdobycia gola - po rzucie rożnym egzekwowanym przez Oxlade'a-Chamberlaina niecelnie barkiem uderzył Sanchez. Goście odpowiedzieli w 16. minucie, ale strzał głową Vardy'ego z kilku metrów świetnie na linii złapał Cech.

W międzyczasie do niemałej kontrowersji doszło w polu karnym Leicester, gdzie po zagraniu Oxlade'a-Chamberlaina wyraźnie ręką zagrał Kante, ale gwizdek arbitra pozostał niewzruszony.

Po okresie gry bogatej w chaos i częste straty, podopiecznym Arsene'a Wengera udało się trafić do siatki Schmeichela - po świetnym dośrodkowaniu Ozila celną główką popisał się Giroud, ale gol słusznie nie został uznany, albowiem Francuz znajdował się na spalonym.

Sześć minut przed końcem pierwszej połowy pięknym technicznym uderzeniem z narożnika pola karnego popisał się Kante, ale równie świetną paradę zanotował Cech. W 44. minucie mocno dyskusyjną jedenastkę podyktował sędzia Atkinson, który dopatrzył się faulu Monreala na Vardy'm - do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym uderzeniem otworzył wynik meczu.

Podopiecznie Arsene'a Wengera od początku drugiej połowy ruszyli do ataku - już 50 sekund po zmianie stron okazję miał Ramsey, ale płaskie uderzenie Walijczyka z 17 metrów okazało się niecelne. Kilka minut później po dośrodkowaniu Monreala, Giroud nie trafił głową w światło bramki z sześciu metrów.

W 54. minucie pomocną dłoń do piłkarzy Arsenalu wyciągnął Danny Simpson, który w krótkim odstępie czasu zobaczył dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Chwilę później Claudio Ranieri wprowadził więc Marcina Wasilewskiego w celu załatania dziury na prawej stronie obrony.

Kanonierzy długo nie potrafili sforsować zwartych szyków obronych Lisów, ale w 70. minucie londyńczycy dopięli w końcu swego - po dośrodkowaniu Bellerina z prawej flanki świetnym zgraniem popisał się Giroud, a z ostrego kąta Schmeichela pokonał wprowadzony w drugiej połowie Walcott.

Cztery minuty później ekwilibrystyczny strzał Giroud zablokował Huth, a przy próbie dobitki fatalnie przestrzelił Ramsey. Podopieczni trenera Ranieriego odpowiedzieli szybką kontrą w 77. minucie, ale tym razem strzał Kantego ze skraju pola karnego minął światło bramki.

Pięc minut przed końcem regulaminowego czasu gry 100-procentową okazję na zdobycie bramki miał Mertesacker, ale Niemiec po dośrodkowaniu Ozila uderzył tuż obok słupka. Chwilę później kolejnym świetnym zgraniem popisał się Giroud, ale tym razem zablokowany został Welbeck. W 87. minucie genialną paradą popisał się Schmeichel po próbie Giroud z siedmiu metrów.

Leicester długo broniło się przed stratą gola, ale w ostatniej akcji meczu zwycięskiego gola zdobył Arsenal! Z rzutu rożnego dośrodkował Mesut Ozil, a do siatki piłkę głową skierował wracający po kontuji Danny Welbeck. Cóż za emocje na Emirates!

Dzięki dzisiejszej wygranej Arsenal Londyn wskoczył na pozycję wicelidera i zmniejszył stratę do Leicester do tylko dwóch oczek. Dla podopiecznych trenera Ranieriego była to dopiero druga wyjazdowa porażka w lidze, a trzecia ogółem (z czego dwie właśnie w starciach z Arsenalem.

Arsenal Londyn - Leicester City 2:1 (0:1)
0:1 Vardy (k.) 45'
1:1 Walcott 70'
2:1 Welbeck 90+5'

Zobacz pełną statystykę meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 53 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

mack | 14.02.2016 15:00

Beznadzieja. Tyle się bronić w 10-ciu i stracić gola w ostatnich sekundach już nawet po doliczonym czasie gry. To się Wasyl nie popisywał faulując rywala. Ale to Simpson został antybohaterem meczu. Dwie żółte w pięć minut. Powinien za to ostro oberwać.

Oczywiście Arsenal zasługiwał na zwycięstwo, ale mimo wszystko ogromne rozczarowanie.

Apovsky | 14.02.2016 15:00

20 minut bicia głową w mur, and GUESS WHO'S BACK !

Dla takich meczów się żyje i ogląda tą ligę.

MasterArsenal | 14.02.2016 15:00

Euforia!!!
Co za emocje!!!
Mimo 3. najlepszego sedziego swiata udalo sie zgarnac 3 punkty z liderem i bramke strzela wracajacy po 10 miesiacach Welbeck.
Kapitalne popoludnie. Nie ma co tu duzo pisac, tutaj trzeba sie cieszyc z wygranej :)

Oczywiscie dalej tracimy 2 punkty do lidera i czeka nas jeszcze sporo pracy, ale zwyciestwo w takich okolicznosciach nawet z Aston Villa czy Sunderlandem byloby czyms wspanialym.

Brawa dla Kante, ktory pierwsdza polowe gral za caly zespol i gral perfekcyjnie. W drugiej juz byla tylko obrona, ale nawet Kante nie pomogl Lisom. Caly zespol Leicester rowniez zagral na maksa i tutaj jest oczywiscie szacunek.

Na szczescie Arsenal pokazal charakter:)

bananeded | 14.02.2016 15:01

Było gorąco i to bardzo, ale udało się :D

necracker | 14.02.2016 15:03

Arsenal więcej szczęścia niż rozumu. Bardziej to Leicester przegrał niż Arsenal wygrał.

Xzewe | 14.02.2016 15:05

Wielka szkoda, no nic, trzeba trzymać kciuki za City :D
Bo prędzej oni niż Lisy wyrwą tytuł Arsenalowi.

wood | 14.02.2016 15:05

Danny Simpson spartaczył cały wysiłek Leicester tą czerwoną...
Spokojnie prowadzili, a zmusił Lisy do autobusu...
Arsenal mając taką przewagę, musiał wkońcu strzelić, no i to się udało.

NoSuprises | 14.02.2016 15:05

Zszedłem chyba na zawał. No, ale Wenger musiał to wygrać po tej głupocie Simpsona. Nie było innej opcji.

Niezmiernie cieszy powrót Danny'ego. Jak nie kochać tego gościa?

A tak w ogóle to Atkinson rozegrał bardzo słabe zawody. Naprawdę bardzo słabe. I jego na Euro FA oddelegowało?

wood | 14.02.2016 15:06

stamfordbridge - bramka na 1:1 to był pierwszy celny strzał Arsenalu chyba w tym meczu

kubbak92 | 14.02.2016 15:06

Brawo dla Arsenalu, już myślałem że się nie uda im wyrwać 3 pkt a tutaj piękny powrót Welbecka. Kanonierzy wracają do życia, byle tylko znowu głupio się nie potykali. W tym sezonie jeszcze wszystko możliwe. Nikogo jeszcze skreślić nie można.

Lisy pokazują niesamowite zaangażowanie. Kante jest na ten czas najlepszym defensywnym pomocnikiem w BPL.

MaRcOCFC | 14.02.2016 15:07

Na szczęście sędzia nie przeszkodził w zwycięstwie Kanonierów.

Graty dla kibiców AFC .

d****ny,idiotyczny faul Wysla na Monrealu,jak Lucasa z West Hamem dogrywce .

Trias | 14.02.2016 15:07

Ja jestem ciekaw, czy Arsenal w ogóle w planach treningów ma strzelanie, czy tylko wchodzenie z piłką do bramki. Nasza skuteczność czasem przyprawia o szczękościsk.
Tym niemniej, udało się domęczyć tę wygraną i przynajmniej rezerwowi nie zawiedli pod bramką rywala. Ale trzeba przede wszystkim podziękować Simpsonowi. Gdyby nie ta czerwona, nawet o remis mogłoby być ciężko.

Franek. | 14.02.2016 15:07

Brawa dla Arsenalu,zasłużone zwycięstwo w starciu ze zwykłymi siepaczami.Bramka standardowo po stałym fragmencie gry(którego być nie powinno),a potem ograniczanie się do długiej dzidy na Vardyego.Potem jeszcze Mahrez spróbował szczęścia z symulką,ale całe szczęście sędzia już był bardziej wstrzemięźliwy .Jeśli taki zespół zdobędzie majstra to mnie chyba rozniesie. Arsenal standardowo próbował wejść do bramki,skutecznością także nie zachwycali. Brawa dla Wengera za dobrego nosa do zmian.

Wisnia1990 | 14.02.2016 15:08

Gdy bylo 11/11 to Arsenal gral miernie... Ciezko kogos wyroznic bylo oprocz Petra, ktory swietnie interweniowal po glowce Vardy'ego. Arsenal w przewadze od 54 minuty, ale co robili Kanonierzy? Hmmm zaliczyli chyba wiecej wrzutek niz United za czasow Moyesa... Fatalny Alexis, irytujacy na potege... Ozil oprocz tej asysty zagral rowniez slabiutko. Szkoda, ze Wasyl sfaulowal pod koniec spotkania... Kante jak dla mnie to jeden z najlepszych graczy sezonu w PL... Interwencja Schmeichela po strzale Giroud masakryczna.... Wenger trafil ze zmianami.


Kontrowersje? Karny dla Arsenalu byc powinien... Nawet nie wiem czy nie dwa karniaki... Jeden w pierwszej polowie, a drugi w drugiej... Karny dla Lisow? Dla mnie decyzja sluszna i dziwie sie, ze Ci ''znafcy'' w tv byli innego zdania. Czerwona kartka dla Lisow? Dal 2 zolte kartki w przeciagu 5 minut... Tym bardziej, ze ten drugi faul nie kazdy by gwizdnął... Dla mnie byla to bledna decyzcja... I na koniec Arsenal strzela gola w 95 minucie, a sedzia doliczyl tych minut az 4 !!!


Nie widze tego Arsenalu, nie widze Arsenalu zdobywajacego mistrza... nie bede skreslal Ich w 100%, bo to by byla glupota, ale ta druzyna jest slaba... Czekam na te spotkanie w LM.


Gratki.



Pozdro.

mrHS | 14.02.2016 15:09

Leicester niech podziękuje sędziemu, że ich tyle czasu utrzymywał przy życiu.. Emocje były, ale trzeba powiedzieć sobie wprost - Arsenal - 2 niepodyktowane karne, Leicester - karny w prezencie. Lisy to drużyna grająca futbol prosty, niekiedy zahaczający o prostacki. Jakim cudem ta drużyna jest tak wysoko, tego nie potrafię rozgryźć. Turlają się wręcz w tych meczach, są tłamszeni, ale sprzyja im szczęście i dzisiaj było podobnie.
Do czasu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak darłem ryja brzydko mówiąc po zdobytym golu. Coś niesamowitego. Zwycięstwo w pełni zasłużone, zdobyte w dramatycznych okolicznościach. Wracamy do gry.

mack | 14.02.2016 15:09

Franek
Czepianie się stylu gry Leicester przy takim budżecie to jest dopiero kpina. Co byś jeszcze chciał żeby klepali tiki takę, skoro cały zespoł kosztował dwa razy mniej mniej niż sam Ozil .. ? Bądźmy poważni. Leicester na mistrza ! :) Dadzą radę

arsenal&wisla | 14.02.2016 15:11

Jezus Maria nie lubie takich zawałow. W koncu jedno jedyne dosrodkowanie Ozila było celne i to w najwazniejszym momencie. Welbeck zrobił to co sie oczekuje od napastnika czyli wykorzystał swoja szanse. Bardzo go brakowało, moze Giroud w koncu odczuje oddech innego napastnika. Walcott tez strzelił ale wiecej zmarnował, musi sie poprawic. Sedzia Atkinson utrudniał jak mogł czyli jak zwykle w meczach Arsenalu. A co do Simpsona nikt mu nie kazał głupio faulowac wiedzac, ze miał juz zołta kartke. Wasylowi tez nikt nie kazał faulowac, sami sa sobie winni. Zobaczymy jak teraz ta porazka wpłynie na lisy bo wazniejsze dla nich beda teraz potyczki z tymi słabszymi druzynami. Z Aston Villa juz wpadke zaliczyli, zobaczymy jak bedzie w kolejnych meczach.

figarro | 14.02.2016 15:11

Sędzia w pierwszej połowie chyba miał koszulkę Leicester.
Szkoda, że Simpson dostał 2 żółtą kartkę. Do tej pory Arsenal był beznadziejny. Choć Leicester poza Kante i Schmeichelem tez słabo.
A Francuz gracz sezonu? Zawodnik kompletny.

Modest2000 | 14.02.2016 15:11

Pan Rowan Atkinon dzisiaj dał pokaz swoich umiejętności. Mam nadzieje że Polska nie trafi na niego na Euro.

[edit]

qb | 14.02.2016 15:12

dobry, emocjonujący mecz, Arsenal ciągle walczy o mistrzostwo. Sędzia trochę pomyłek miał ale koniec końców wynik sprawiedliwy. Arsenal spokojnie, konsekwentnie i pewnie wygrywa. Ogólnie duża przewaga Kanonierów w spotkaniu. Pokazali, że są lepszą ekipą od Lisów.

stefan | 14.02.2016 15:13

Wiadomo, że kibice innych drużyn będą pisać o farcie ale dla jeśli spojrzymy obiektywnie to Arsenal mógł otrzymać 2 karne po zagraniach rękach a za to Lisy dostały od sędziego conajmniej dyskusyjną 11-tke. Pierwsza połowa wyrównana, na remis jednak w drugiej od samego początku lepszym zespołem był Arsenal nawet przed tą ewidentną czerwoną kartką dla Simpsona. Pierwszy ciężki test za nami jednak dla mnie dopiero zwycięstwo w następnej kolejce z Manchesterem United będzie prawdziwym dowodem na powrót na właściwe tory. Dziś każdy postronny kibic powinien być zadowolony ze wspaniałego widowiska a fan Arsenalu zachwycony wynikiem a przede wszystkim jego okolicznościami oraz powrotem Danny'ego Welbecka

Franek. | 14.02.2016 15:16

mack

Obejrzyj sobie jakieś mecze zespołów z dołu tabeli w PD. Mimo że budżet jest mniejszy niż Leicester to tamte drużyny nawet w starciu z Barceloną czy Realem starają się grać w piłkę. Ja zawsze kibicuję futbolowi dlatego nie wyobrażam sobie takiego Leicester w następnym sezonie w LM.Tu już nawet nie chodzi o starcie z najlepszymi.Obawiam się,że pierwszy lepszy zespól mający trochę pojęcia o taktyce pokaże im miejsce w szeregu.Poziom Premiership spada łeb na szyję,więc takie anomalie jak Leicester na tym korzystają,aczkolwiek za rok w LM granie w stylu "długa piłka na Vardyego" może nie wystarczyć .

;  )

kwaker13 | 14.02.2016 15:17

Ewidentny brak karnych dla Arsenalu. Mimo że lubię Lisy, to trzeba przyznać że szukali dzisiaj karnych i nóg rywali. Tym bardziej jak Mahrez nurkuje to należy się kartonik.
Arsenal dzisiaj dobrze grał w defensywie (w porównaniu z innymi meczami).

Z dzisiejszego meczu:
Walcott przy obecnej formie strzelił gola. Powinno być to zapisane i świętowane co roku.
Coq powoli wraca.
Wejście smoka Welbza.
Zawsze lubiłem czołgistę, ale od przyjścia do Arsenalu go uwielbiam. Ma u mnie litra.
Monreal jest genialny.
Sanchez pod formą, za dużo niepotrzebnych dryblingów.
Ozil to dno, mimo doskonałej wrzuty w 94 min.

Ramsey to już Rów Mariański.

JW64 | 14.02.2016 15:17

Zabrakło kilku sekund i powstrzymania emocji (Wasilewski) a było by pięknie.

THFC1882 | 14.02.2016 15:18

Szkoda Leicester, ale Arsenal zasluzyl na zwycięstwo. Niesluszny karny dla Leicester i brak karnego dla Arsenalu

kwaker13 | 14.02.2016 15:18

Zapomniałem pochwalić Kante. MOTM mu sie należy. Wyciągał co mógł spod nóg, ale to człowiek, nie ma V8 pod koszulką i też musiał opaść z sił.

RozbawionyPepit | 14.02.2016 15:24

Serio ktoś ma jeszcze czelność pisać o fuksie Arsenalu?
SERIO?!

Ale pies już trącał tego parodystę Atkinsona. Jestem zbyt szczęśliwy, żeby zawracać sobie nim głowę.

arsenal&wisla | 14.02.2016 15:24

No Kante najlepszy dzisiaj po stronie lisow. To co gosc ma odbiory i przechwytywanie pilki nie ma zaden inny zawodnik w tej lidze. Mogłby sie o niego pokusic Wenger chociaz bedzie miał wielu konkurentow. 30mln funtow? pewnie cos koło tego beda chcieli za niego. Jak Lisy zostana Mistrzami to cała liga angielska sie osmieszy a wielkie kluby beda musiały sie wstydzic. To tylko pokazuje jak nisko upada liga angielska. W zadnej innej lidze nie ma druzyny, ktora wczesniej broniła sie przed spadkiem a w nastepnym sezonie walczyła o Mistrzostwo. A przynajmniej ja nic o tym nie wiem

Modest2000 | 14.02.2016 15:26

Wisnia
Nie każdy by gwizdnał 2 faul ? Przecież to była ewidentna żółta. Mnie śmieszą natomiast "znafcy" którzy widzieli karnego dla Leicester

Casio | 14.02.2016 15:28

''Arsenal juz odpadl z gry o 1 miejsce...''

arsenal&wisla | 14.02.2016 15:29

24 strzały, 6 celnych, trzeba jeszcze troche poprawic skutecznosc

THFC1882 | 14.02.2016 15:31

arsenal&wisla
Piast Gliwice :)

CarPitu | 14.02.2016 15:33

Mecz wygrany na farta?! Ludzie wy chyba inny mecz oglądaliście.Najbardziej mnie dziwi,że nikt z użytkowników nie napisał nic o wejściu Drinkwatera wyprostowana noga w łydkę Ramseya.Lester ten mecz powinno kończyć w 9 i z paroma bramkami puszczonymi więcej.Liczę na zawieszenie ww. grajka(piłkarzem go nie nazwę)

Trias | 14.02.2016 15:37

@Wisnia1990
"Czerwona kartka dla Lisow? Dal 2 zolte kartki w przeciagu 5 minut..."

Tylko jakie to ma znaczenie?

"Tym bardziej, ze ten drugi faul nie kazdy by gwizdnął..."

No dajże spokój. Ciągnięcie rywala za rękę, w zasadzie nie walcząc nawet o piłkę, to jest podręcznikowy przykład faulu taktycznego.

"I na koniec Arsenal strzela gola w 95 minucie, a sedzia doliczyl tych minut az 4 !!!"

W trakcie których to czterech minut były jeszcze przerwy, jak choćby... faul i żółta kartka dla Wasilewskiego.

arsenal&wisla | 14.02.2016 15:40

THFC1882 a no widzisz o Piascie nie pomyslałem :D Wisnia1990 rozbroiłes mnie swoim komentarzem, faul był w 93 minucie wiec czemu miał nie pozwolic na jego wykonanie bo mineła 94 minuta? Atkinson to bardzo słaby sedzia ale nawet po nim sie nie spodziewam takiego szmaciarstwa bo gdyby przerwał to inaczej by tego nie mozna było nazwac

arsenal&wisla | 14.02.2016 15:42

Trias i dodatkow nawet w pewnym momencie Atkinson pokazywał wszystkim na zegarek. Kasper tez zwlekał z wykopaniem pilki

Mieszo | 14.02.2016 15:42

"
necracker | 14.02.2016 15:03

Arsenal więcej szczęścia niż rozumu. Bardziej to Leicester przegrał niż Arsenal wygrał."

Gdyby Arsenal miał szczęście to strzeliliby parę bramek więcej

zordon | 14.02.2016 15:46

Moim zdaniem karny dla leicester słuszny, ale tez powinny byc 2 karne dla arsenału. Ten drugi po strzale upadającego giroud leciał prościutko w bramkę i trafił na rękę houtha. Niby przypadkowe alenjesli zawodnik stoi na linii strzału i ręka wystaje poza jego ciało a piłka trafia w rękę to karny jak dla mnie jest bezsprzeczny. Dziwi mnie jedynie zachowanie mahreza koleś kręcił obrońcami jak chciał nawinął monteala tak ze koleś juz nic nie mógł zrobić i z takimi możliwościami jakiemuś Algierczyk powinien pruć i ładować na bramę a nie sie bezsensownie przewalać przy byle kontakcie. Moim zdaniem leicester zasłużyło na remis bo grali jak grali ale taka jest ich taktyka i kiedy juz byli w osłabieniu nie mówi wyjścia. Dla tych co twierdza ze drużyny z dołu la lipy usiłują grać w piłke przypominam ze granie w piłke polega na strzelnicy bramek a leicester to potrafi robic natomiast drużyny z la ligi potrafią bezsensownie kopać i obrywać w beret od trójki w wzwyż. To rzeczywiscie  powód do dumy.

arsenal&wisla | 14.02.2016 15:50

Lisy to prosta druzyna, smieszne ze angielskie druzyny nie potrafia rozpracowac ich gry. Przeciez oni licza w kazdym meczu tylko i wyłacznie na kontry oraz wysokiego Vardyego. Dzida i do przodu, dzida i do przodu a takie tuzy jak City czy Arsenal maja z nimi problemy. Dobrze zorganizowana druzyna w obronie i tak łatwo i tak duzo by goli nie strzelali. Mozecie sie ze mna nie zgodzic ale ja tak własnie mysle

Xzewe | 14.02.2016 15:57

" Lisy to prosta druzyna, smieszne ze angielskie druzyny nie potrafia rozpracowac ich gry. Przeciez oni licza w kazdym meczu tylko i wyłacznie na kontry oraz wysokiego Vardyego. Dzida i do przodu, dzida i do przodu a takie tuzy jak City czy Arsenal maja z nimi problemy."

Prosta, to fakt ;)
Tylko niestety zdecydowana większość zespołów w PL taka jest.
Arsenal, City, czasami ktoś jeszcze grają dobrą piłkę, nie zawsze skuteczną ale całkiem przyjemną do oglądania.  To samo o zespołach z Anglii mówią fani La Liga, przecież ich zespoły, bez wielkiej kasy biją się prawie zawsze do końca w pucharach ( np Sevilla ) a z Anglikami rożnie t bywa :d

Kucharz | 14.02.2016 15:58

Zasłużone zwycięstwo Arsenalu. Lisy mogły powalczyć nawet o pełną pule ale bezsensowny faul i w konsekwencji druga żółta kartka dla Simpsona pogrzebała ich nadzieje na wywiezienie trzech punktów. Byli blisko remisu,naprawdę fajnie się bronili ale Arsenal docisnął i w końcu udało im się w ostatniej minucie wyrwać zwycięstwo. Swoją drogą fajna sprawa dla Welbecka który nie grał przez tak długi okres czasu. Karny dla Lisów nieprawidłowy,poza tym Kanonierom należał się również rzut karny po zagraniu ręką przez Kantego.Ten gość jest niesamowity, jest wszędzie i zalicza mnóstwo odbiorów a do tego potrafi szarpnąć na skrzydle i ładnie rozpocząć kontratak dla swojej drużyny. Taka pracowita mrówka,obecnie jeden z najlepszych defensywnych pomocników na świecie ale żeby potwierdzić swoją klasę musi to udowodnić w kolejnych sezonach.

Antonio13 | 14.02.2016 16:20

Brawo Arsenal bo Atkinson probowal przeszkodzic w wygranej. Zdecydowanie lepsi byli kanonierzy co potwierdzili komentarorzy.

Przypominalo mi to mecz Manchesteru z Cfc,  gdzie sedzia Mike C pokonal Chelsea.
-Najpierw ewidentny karny po rece w polu karny. Liniowy powinien sygnalizowac
-potem naciagana kartka dla coquelina zoltko
-Karny dla lisow po ewidentnej symulce Vardiego ,ktory sam wpadl w Monreala, z nawet gdyby sie upierac to chwile wczesniej Ozil byl faulowany.

Brawo dla Arsenalu za walke bo byli niesamowici i wygrali zasluzenie :) Mimo teog nie jestem pewny mistrzostwa bo beda grali na old Trafford zemeczni meczem z Barca.

LeonidasAFC | 14.02.2016 16:35

Atkinson i liniowy nie dali rady :)
Fajny meczyk,w pierwszej połowie Lisy jednak lepsze co nie zmienia faktu ,że wynik powinien być inny.
Atkinson wchodzac po meczu już wiedział co zrobił...
Tego meczu Arsenal przegrac nie mógł i dodatkowo go wygrał czego chcieć więcej.
Alexis trochę partaczył i dobrze ze chociaz Ozil w 94 min się obudził.
[edit]

LeonidasAFC | 14.02.2016 16:48

[Zamykamy temat karnego. Proszę cieszyć się zwycięstwem.Moderator]

didieryves11 | 14.02.2016 18:37

Walka i poświęcenie nie wystarczyły dzisiaj na technicznie grający Arsenal.
Piłkarzom Leicester nie można odmówić zaangażowania i tego jak np we trójkę atakują zawodnika będącego w posiadaniu piłki. Niestety dzisiaj skończyły im się argumenty i po prostu zaczęli faulować na potęgę. Po tej porażce szanse Leicester na mistrzostwo zmniejszyłbym do 60-65%.


pochmurny | 14.02.2016 19:47

Co ten rugbysta i oldboy w jednym najlepszego narobił? Wiem, ze porażka to suma składowa błędów, ale ostatnia akcja, a on myli dyscypliny.

Liara | 14.02.2016 20:13

Mega ważna bramka Welbecka. Być może ratuje Arsenalowi mistrzostwo. Okaże się na koniec sezonu.

lordziom | 14.02.2016 22:13

Dla dobra angielskiej piłki nie chcę żeby Lisy były w pierwszej czwórce.Dlaczego?Po tym sezonie najbogatsze kluby rzucą się na Kante,Mahreza i Vardego.Bez tej znakomitej trójki Lisy będą dostawały baty w europejskich pucharach a ranking ligi angielskiej się obniży.Nie wierzę,że właściciel Lisów odrzuci ofertę w wysokości 60 mln za Kante czy Mahreza.Arsenal pokazał klasę i wrócił na dobre w wyścigu o mistrzostwo.Welbeck po strzeleniu tej bramki prawdopodobnie był najszczęśliwszym człowiekiem na naszej planecie.Zazdroszczę mu takiej chwili.Niesamowity jest ten sezon odnośnie niespodzianek.

bubus88 | 14.02.2016 23:02

Arsenal nie zdobędzie mistrzostwa. Maja tak ciężki terminarz do końca sezonu że na bank pogubią dużo punktów.
A najlepiej by było jak by Chelsea oddała mistrzostwo Lisiakom w ostatniej kolejce :D
I Arsenal by dostał trzeci cios od niebieskich :))))))))

Joker | 15.02.2016 02:25

Gdyby Neymar czy Ronaldo zrobili coś takiego co rzekomy twardziel Vardy to zaraz posypałyby sie na nich gromy i najdelikatniejszym określeniem byłby nurek... A to co zrobił Vardy to było tak perfidne, że aż nie przystoi... Typowe szukanie nogi rywala, który dodatkowo robił co mógł aby z nią uciec ! A piłka poszła totalnie w innym kierunku, jednak Vardy'ego kompletnie ona nie interesowała, jego interesowała jedynie noga Monreala...

rycerz17 | 15.02.2016 05:07

Ten mecz pokazał jak ciężką do pokonania drużyną są Lisy. Kante, Huth, Drinkwater to są klasowi zawodnicy i to wcale nie jest tak, że Lisy to jest tylko drużyna duetu Vardy-Mahrez.

Arsenal ponad pół godziny z przewagą jednego piłkarza i strzela bramkę w ostatnich sekundach doliczonego czasu (inna sprawa, że Wasyl zachował się jak idiota faulując Monreala).
Dopóki było po 11-tu Arsenal nie oddał nawet jednego celnego strzału na bramkę Kaspera.

Ja po tej kolejce nadal uważam, że Leicester jest faworytem do tytułu bo mają po prostu zdecydowanie najłatwiejszy terminarz.
Nie chodzi już nawet o to, że mają tych meczy o wiele mniej od reszty drużyn walczących o tytuł (następny mecz grają dopiero za 2 tygodnie - w tym czasie Tottenham zagra dwumecz z Fiorentiną w LE i mecz FA Cup z Crystal Palace).
Lisy grają aż do połowy kwietnia niemal tylko z dołem tabeli.

Sami zobaczcie:
Norwich (Home -17 w tabeli)
WBA (H - 14)
Watford (Away - 9)
Newcastle (H - 18)
Palace (A - 13)
Soton (H - 6)
Sunderland (A-19)
West Ham (H-7)
Swansea (H-16)

I dopiero w trzech ostatnich kolejkach mają United na wyjeździe, Everton u siebie i wyjazd na Chelsea.

Optyka zmieniła mi się kompletnie po ich zwycięstwach z Tottenhamem, Liverpoolem i Man City. Dzisiejsza pechowa porażka niewiele tu zmienia. Lisy mają wszystko w swoich rękach i Ranieri pod koniec swojej trenerskiej kariery może wreszcie wygrać jakąś ligę.

lester9 | 15.02.2016 05:46

Wisnia1990- bramka padła w 94 minucie i 28 sekundzie meczu, z czego faul Wasyla nastąpił grubo poniżej 94 minuty, także sędzia postapił dobrze bo dał rozegrać ostatnia akcję. A że padła bramka to już inna bajka.

RozbawionyPepit | 15.02.2016 11:27

Czego to ludzie nie wymyślą, żeby zakwestionować sprawiedliwość zwycięstwa nielubianej drużyny... A to za krótka przerwa między dwiema żółtymi kartkami, a to, że sędzia powinien skończyć mecz przed czasem. Czytałem nawet, że Wasilewski wcale nie faulował i rzut wolny w ostatniej akcji był niezasłużony. Niektórzy chyba powinni sobie odpuścić ten sport, bo najwyraźniej odbiera im rozum.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy