REKLAMA
REKLAMA

Juve wraca na zwycięski szlak (video)

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: SerieA.pl  |  27.10.2013 16:49
Juventus Turyn w meczu dziewiątej serii spotkań włoskiej ekstraklasy odniósł swoje czwarte zwycięstwo na własnym stadionie w trwającej kampanii. Trzy punkty na konto drużyny ze stolicy Piemontu trafiły po bramkach zdobytych przez Vidala oraz Teveza. Tym samym Genoa już od dziewięciu meczów nie potrafi wygrać na obiekcie Zebr.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

W meczu dziewiątej kolejki Serie A piłkarze Juventusu prócz tego, że mierzyli się z Genoą, to musieli stawić również czoła presji, która ciążyła na nich po dwóch porażkach z rzędu. Ciekawostką jest fakt, że pod dowództwem Antonio Conte taki stan rzeczy nigdy wcześniej nie miał miejsca. Natomiast podopieczni Gian Piero Gasperiniego chcieli powtórzyć wynik sprzed tygodnia, gdy pokonali na własnym obiekcie Chievo.

Od pierwszych minut spotkania dominacja gospodarzy nie podlegała żadnej dyskusji. Zespół dowodzony przez Antonio Conte, mimo że powrócił do ustawienia 3-5-2 był niezwykle ofensywnie usposobiony. Już w 12. minucie mogło to zaowocować objęciem prowadzenia przez mistrzów Włoch. Swoją szansę miał Paul Pogba, lecz pomocnikowi La Vecchia Signora zabrakło zdecydowania i rezultat nie uległ zmianie.

Zawodnicy Rossoblu kolejny raz dalekiej z podróży powrócili w 19. minucie. Wówczas kapitalnym uderzeniem popisał się Arturo Vidal. Niemniej piłka po strzale Chilijczyka trafiła w poprzeczkę i kibice zasiadający na trybunach Juventus Stadium mogli wyrazić swoje rozgoryczenie. Pomocnik Juve szybko się jednak zrehabilitował, bo chwilę później miał okazję egzekwować rzut karny za przewinienie Biondiniego. Gracz Genoi powalił na ziemię Asamoę i arbiter meczu nie miał wątpliwości, aby wskazać na wapno. Vidal po mocnym strzale zdobył swoją czwartą bramkę w  sezonie.

W 26. minucie próbę podwyższenia prowadzenia podjął Andrea Pirlo. Motor napędowy akcji ofensywnych Bianconerich otrzymał podanie od Teveza i w techniczny sposób chciał umieścić futbolówkę w siatce bramki strzeżonej przez Perina. Ten jednak odczytał intencje 34-latka i uratował swój zespół przed stratą gola.

Tymczasem w 36. minucie błysk swoich umiejętności zaprezentował Carlos Tevez. Argentyńczyk najpierw bez problemu poradził sobie z Kucką, natomiast potem plasowanym strzałem z lewej nogi dał swojej drużynie prowadzenie 2:0. Gracze Juventusu byli tym samem od tej pory znacznie bliżsi zrealizowania planu na ten mecz.

W drugiej odsłonie podopieczni Antonio Conte nie zamierzali oddawać inicjatywy swoim przeciwnikom. Wręcz przeciwnie. Potwierdzeniem tego była sytuacja z 52. minuty, gdy szansę na strzelenie gola miał Fernando Llorente. Hiszpan z prawej nogi był bliski zdobycia bramki w swoim drugim kolejnym spotkaniu w barwach Biało-czarnych. Dobrą interwencją popisał się jednak golkiper gości, który oddalił niebezpieczeństwo spod własnego pola karnego.

Piłkarze Juventusu Turyn do końca meczu kontrolowali wydarzenia na boisku i nie dali sobie strzelić bramki, mimo że Genoa cały czas szukała recepty na szczelną defensywę gospodarzy. Robiła to jednak w sposób tak nieporadny i nieuporządkowany, że zespół dowodzony przez Antonio Conte na pełnym spokoju stopował swoich adwersarzy. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i kibice teamu z miasta FIATA mogli mieć powody do radości.

Juventus Turyn Turyn - CFC Genoa 2:0 (2:0)
1:0 Vidal 23' (k.)
2:0 Tevez 36'

Pełna statystyka meczu




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 31 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Dumny_Milanista | 27.10.2013 16:52

Podobno znowu Juve dostało karnego z kapelusza,.czyy to prawda?

Weezy | 27.10.2013 16:54

Nie, faul w 100%. I moim zdaniem w polu karnym.

Wierny_Romanist | 27.10.2013 16:54

Dumny_Milanista,

Widziałem tylko 1 powtórke i z niej bylo widać, że sędzia zwyczajnie dał sie nabrać i tyle. Gratulacje dla kibiców Juve za wygraną, bez wątpienia zasłużoną.

NoMore | 27.10.2013 16:55

Karnego nie było, bo faul był przed polem karnym, nie zmienia to jednak faktu, że zwycięstwo zasłużone. Gra w pierwszej połowie bardzo dobra, poza co już jest standardem, niewykorzystanymi sytuacjami.
W drugiej połowie przestaliśmy naciskać, Genoa czasami coś tam próbowała i gdyby im się coś z tego udało, znowu byłaby nerwowa końcówka...
Szkoda, że nie zmniejszyliśmy straty do farciarskiej Romy, która po raz kolejny będąc słabszą drużyną zgarnia komplet...

Forza Juve!
trentuno sul campo.

AVE JUVE !!! | 27.10.2013 16:56

karnego nie bylo faul byl centymert przed polem karnym , dlatego tak sie cieszylem z bramki Teveza ktory nie pozostawil zludzen ;) Dobrze gralismy dominowalismy i najwazniejsze na zero z tylu . Liczylem ze Conte da Llorente 90min i da odpoczac Tevezovi , ale nic ;)

wiernyjuve | 27.10.2013 16:57

Karny wątpliwy...choć faul ewidentny to jeszcze chyba za linią...

insigne | 27.10.2013 16:57

Aha, czyli wygrana Napoli 'w cieniu skandalu', ale w tym meczu wszystko było w porządku i Juventus zasłużenie dostał karnego. :)

Cyga0000 | 27.10.2013 16:57

Faul był. Zawodnik Genoi noge miał na linii pola karnego. Asamoah padł w polu karnym. Według mnie wolny powinien byc. Podobała mi sie gra Juve, szczegolnie 1 polowa. Grali z zaangazowaniem a nie na stojaco jak wczesniejsze mecze.

NoMore | 27.10.2013 17:00

insigne,
wiem, że trzeba być wielkim intelektem, żeby zauważyć, że gdyby nie wątpliwy karny to byłoby 1:0, więc nie wymagam od ciebie za wiele ;)

Prostytucjusz | 27.10.2013 17:00

NoMore

Nie gadaj już głupot bo nam też już parę razy fart dopisał.Zresztą szczęście sprzyja lepszym.

Adam89 | 27.10.2013 17:01

czolowka wygrywa swe mecze, pasjonujaca walka w tym sezonie
a co do Juve to cieszy czyste konto ;)

polkor | 27.10.2013 17:01

niestety karnego nie powinno byc, faul był raczej przed polem karnym, na szczęście padła jeszcze prawidłowa bramka. Nadal razi niesamowita nieskuteczność Juventusu no i brawa dla Perina za interwencje po strzale Pirlo i Llorente

Sissoko | 27.10.2013 17:04

Genoa 0 strzałow celnych

tylko nie piszcie ze sędziea pomógł bo gdyby nie ten karny to Juve i tak by strzeliło im gola na sto róznych sposobów.

powinno byc z 5-0 dla Juve, dominacja jakiej nie widziałem od bardzo bardzo dawna

Catalina | 27.10.2013 17:07

Przeciwnik na pewno nie był z najwyższej półki ale zwycięstwo oczywiście cieszy. Juventus w pełni zdominował to spotkanie i jak najbardziej zasłużenie wygrał. Vidal i Tevez nie odopuszczają żadnej piłki. To niesamowite jakie serce do gry mają ci piłkarze. Mam też nadzieję że Pirlo z nami pozostanie bo jest on nam nadal potrzebny. Nikt w Juve nie ma takiej kultury gry i swobody w operowaniu piłką jak Andrea. Szkoda trochę że Giovinco zmienił Llorente zamiast Teveza bo nic nam w tym meczu niegroziło złego. Hiszpan potrzebuje gry a Carlitos by sobie trochę odpoczął. Występ Fernando może nie był jakiś imponujący bo jednak gola nie zdobył a okazje ku temu miał. Myślę jednak że powoli wybija ludziom z głowy opinię że to drewno bo pomimo swojego wzrostu potrafi dobrze panować nad piłką. Cieszy fakt że nie straciliśmy bramki albo inaczej fakt że Genoa w zasadzie nie była wstanie nam zagrozić.

...

lime | 27.10.2013 17:15

Mecz bez historii. Trudno powiedzieć czy nasi piłkarze zaczęli grać lepiej czy po prostu przeciwnik był dzisiaj aż tak słaby. Widać w grze Llorente coraz więcej pewności jak dołoży jeszcze do tego lepszą skuteczności to rozbijanie takich autobusów nie powinno stanowić problemów.

povver | 27.10.2013 17:23

Nie oglądałem, ale cieszą 3pkt. Trzeba bedzie obejrzeć skrót i ocenić... :)

juventino64 | 27.10.2013 17:27

Noga faulującego na linii pola karnego, ewidentna jedenastka.

Prostytucjusz | 27.10.2013 17:28

povver

W pierwszej połowie kompletna dominacja gdyby nie Perin to do przerwy byłoby 5:0 i po meczu.W drugiej połowie piłkarze Juve grali jak Real ostatnio z nami czyli oszczędzanie sił.  

AdrianoJuve | 27.10.2013 17:33

Cieszy w końcu dobra gra defensywy, bo dzisiaj Buffon mógł sobie z kibicami w karty grać a i tak nic by się nie stało. Całkowicie zdominowane spotkanie przez Juve, szkoda niewykorzystanych sytuacji bo wynik mógłby bardziej okazały, ale małym nakładem sił 3pkt są :)

Ptasznik | 27.10.2013 17:40

Dla znawców: Tak jak zauważył ktoś wyżej, faul na lini pola karnego, linia stanowi jego część = karny.

Zebry1897 | 27.10.2013 17:50

Pierwsza połowa według mnie kapitalna. Przypominali tę drużynę sprzed 2 lat. Zadziorność, determinacją, wysoki pressing. Praktycznie sunęła akcja za akcją, przy wysokim tempie i szybką grą na jeden kontakt. No i ten atak pozycyjny ala zamek hokejowy w "16" rywala. Genoa praktycznie nie miała nic do powiedzenia, rzadko przekraczali środkową linię boiska. Byli kompletnie zdominowani i to mi się bardzo podobało. Nawet byłem spokojny o defensywę z Buffonem na czele, bo po prostu nie mieli nic do roboty hehe. Faul na Asie minimalnie przed linią, w pierwszym momencie sam byłem pewny, ze na linii, jednak powtórki wyjaśniły, że nie. Dobrze, że Carlitos zrobił to po mistrzowsku, bo inaczej znowu byłoby biadolenie kibiców rywali. W sumie z tymi setkami, to po pierwszej połowie Genua powinna schodzić z bagażem 5 bramek. Znowu coś skuteczność szwankuje, ale ważne, że są te sytuacje. W drugiej połowie słusznie gra została uspokojona i kontrolowali mecz. W końcu teraz ciężki terminarz ,gdzie trzeba będzie grać 4 mecze w ciągu 2 tygodni. Rozkład sił może tu być kluczowym elementem. Uznanie dla młodego bramkarza gości, śmiało można go określić mianem zawodnika meczu. Genialne interwencje pomimo przegranej jego zespołu. W szeregach Juve najlepsi, to tradycyjnie ostatnim czasem  - Vidal i Tevez (i nie chodzi tu o same bramki). Szkoda LLorente, który miał fajny początek, jednak te dwie sety (zwłaszcza ta w drugiej połowie!) zawodnikowi, który powinien żyć z tego typu sytuacji, nie powinny się zdarzać takie partactwa. Bonu dzisiaj przechodził samego siebie. Dwa takie zagrania z niczego, które mogły sprokurować niebezpieczne sytuacje i to w momencie, gdzie kontrola była pełna. W dodatku parę niedokładnych wyprowadzeń piłki. Generalnie mecz bez historii, gładka wygrana i niezła gra. Widać były symptomy, że forma rośnie paradoksalnie w przegranym meczu na Santiago Bernabeu, co miało potwierdzenie w dzisiejszym meczu. Jednak to tylko Genua. W zasadzie to po frajerskiej przegranej z Violą, taki scenariusz był wręcz obowiązkiem.

JuveLegia | 27.10.2013 18:00

,,Kompletna dominacja"
Czyli wychodzi na to, że wszyscy bramkarze Świata są lepsi od Buffona? Nie, to nasz brak skuteczności. Jak zwykle 100 strzałów, tylko bez skutku.
Roma w 10 strzeliła bramkę na wyjeździe i wygrała, mimo że mają od nas słabszą kadrę, jak to możliwe?
Conte spada w dół, jeśli nie potrafi ich zmobilizować do poważnej gry, a ludzie odpowiedzialni za trening w tym klubie to gamonie,  jeśli nie widzą gdzie jest problem.

dalmare | 27.10.2013 18:04

Dlaczego  nie  jest  4-0  po  wyłącznie  trafieniach  z  akcji?
"Zdominowaliśmy"  -  jest  wtedy,  gdy  realizujemy  akcje  i  kończymy  je  trafieniem,  ponieważ  na  tym  polega  ta  gra.  Graliśmy  z  drużyną,  która  ma  od  pażdziernika  wreszcie  trenera,  i  jest  2  pnkty  nad  strefą  spadkową.
Rozglądałam  się,  ponieważ  niewiele  się  działo,  m. inn.  przyglądałam  się  za  co  podnosiły  się  noty  na  whoscored.com:
Nota  Asamoah  skoczyła  na  8,3  po  dryblingu  w  lewej  części  pola  karnego  Genoi,  którym  wywalczył  asystę  dla  Teveza  na  2-0.
Dłuugo  była  to  nota  najwyższa.
Następna,  "8",  była  nota  PERINA,  GK  gości.  Człowiek  ma  20  lat.

Ostatecznie  noty  ustaliły  się  nastepująco:
8,5  PIRLO
8,4  ASAMOAH,  VIDAL
8,2  TEVEZ
8,0  PERIN
Poza  nimi  nikt  nie  osiągnął  8-ki.

Co  pozostaje  w  oczach  po  tym  meczu?
Poprzeczka  Vidala  z  18',  wspomniany  drybling  Asy (asysta)  i  podwójny  zwód  z  trafieniem  2-0  Teveza.
Z  2. połowy:  podwójna  skuteczna  fantastyczna  parata  Perina:  na  strzał  Teveza  i  dobitkę  Llorente.
W  czasie  dodanym  90+1  strzał  głową  z  dystansu  Fetfatzidisa  o  centymetry  nad  poprzeczką.

:) Tak  więc  mecz  rozpięty  między  poprzeczką  Vidala  a  prawie  poprzeczką  Fatsidisa,  z  niepotrzebnym  karnym.  Lenistwo  Mistrzów  Włoch,  które  może  się  zemścić.  Należało  pomyśleć  o  poprawie  bilansu  bramkowego,  i  wyjść  wreszcie  na  vice-lidera  przed  Napoli.
Co  za  patałachy.

Italia00 | 27.10.2013 18:36

Kompletna dominacja.


2 : 0 to najniższy wynik jaki mógł paść. Buffon cały mecz bezrotobny.

Italia00 | 27.10.2013 18:39

Karny czy nie, Genoa zero celnych strzałow, Juventus słupki obijał, bramkarza, i nie wiadomo co jeszcze. Zwycięstwo bez dwóch zdań.

Pięknie

Capolista | 27.10.2013 18:40

Meczu niestety nie oglądałem ale po obejrzeniu skrótu stwierdzam co najmniej kilka set zawalonych przez Llorente ;/

dalmare | 27.10.2013 19:31

" Kompletna  dominacja..."

Nie  chcę  się  powtarzać,  ale  "kompletna  dominacja"  jest  wtedy,  kiedy  robi  się  to,  co  się  chce.
A  więc  w  tym  wypadku:  kończy  swe  akcje  trafieniami  i  realizuje  założenie,  jakim  był  na  ten  moment  vice-lider.

rafal_m | 27.10.2013 21:22

A tak na marginesie. Jest błąd w tabeli strzelców Juve w tym sezonie. Z Milanem bramkę zdobył Gio a nie De Ceglie.

dalmare | 27.10.2013 23:00

Chciałabym,  żeby  mecze  ze  słabszymi  grali  tak  radośnie,  jak  dziś  Atleti.

Catalina | 28.10.2013 00:45

dalmare

Na pewno masz na tą sytuację swój punkt widzenia ale czy nie jest on zbyt surowy? Zwycięstwo Juventusu w dzisiejszym meczu nie podlegało dyskusji. Akurat w tym spotkaniu była pełna kontrola wydarzeń na boisku. Piłkarze gości nie byli wstanie w żaden sposób zagrozić bramce Buffona. Cel został osiągnięty. Myślę że można śmiało pokusić się o stwierdzenie że to spotkanie zostało w pełni zdominowane przez podopiecznych Conte nawet jeśli nie wszystkie okazje zostały wykorzystane.

...

dalmare | 28.10.2013 01:55

Cat,  noblesse  oblige.
:)  Miłych  snów.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy