REKLAMA
REKLAMA

Chievo pokonało beniaminka

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: SerieA.pl  |  06.10.2012 19:56
Po wyrównanym spotkaniu i trzech bramkach Chievo Werona pokonało beniaminka rozgrywek włoskiej ekstraklasy, powracającą po roku absencji Sampdorię Genua 2:1. Gole dla Werończyków strzelali w końcówkach połów Thereau i Di Michele, honor Blucerchiati uratował zaś Maresca.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Już w 12 minucie Gennaro Sardo świetnie obsłużył  Cyrila Théréau, a ten uderzył po długim rogu celnie, ale nie na tyle mocno, aby pokonać bramkarza beniaminka Serie A. W odpowiedzi Maresca znalazł w polu karnym Maxi Lopeza, a ten był bliski zaskoczenia Sorrentino.

Chwilę później, niechciany w Juventusie, Marcelo Estigarribia przymierzył z dystansu tak, że piłka zatrzymała się dopiero na poprzeczce bramki gospodarzy. David Di Michele również mógł otworzyć wynik, ale jego strzał świetnie wybronił Sergio Romero.

Kiedy wybijały ostatnie już sekundy pierwszej odsłony gry, Chievo przeprowadziło świetną akcję zakończoną trafieniem na 1:0. Luca Rigoni świetnie wypatrzył Cyrila Théréau, a ten pokonał golkipera Sampdorii dając świetną przerwę Latających Osłów.

Po wznowieniu gry lepiej grała Sampdoria, która raz po raz atakowała bramkę Stefano Sorrentino. W końcu doszło do faulu na około 25 metrze przed bramką gospodarzy i do piłki podszedł Enzo Maresca. Wieloletnia podpora Sevilli pięknym strzałem wyrównała stan rywalizacji.

Chievo znowu miało jednak świetną końcówkę i w 87 minucie Davide De Michele pokonał Romero i zapewnił Werończykom komplet punktów.

Chievo Werona - Sampdoria Genua 2:1 (1:0)
1:0 Thereau 45+1'
1:1 Maresca 60'
2:1 Di Michele 87'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

FANTAZJA | 06.10.2012 20:01

Chievo won z Seria A !!! Gra nie fair dała im zwycięstwo.

pocho | 06.10.2012 20:04

Nie wiem co było bardziej żenujące w tym meczu - postawa sędziego, zawodników Chievo czy bramkarza gości - Sergio Romero? Arbiter zachował się żenująco, w końcówce meczu był faul na czerwoną kartkę na Obiangu, a ten nie przerwał gry, podczas gdy pomocnik Sampdorii zwijał się z bólu. Piłkarze Chievo, zamiast wybić piłkę, poszli z kontrą, a strzał Di Michele z 30 metrów niczym Mariusz Pawełek czy Cabaj w swoim prime time wpuścił Sergio Romero.

FANTAZJA | 06.10.2012 20:10

Romero miał największą wtope jaką do tej pory widziałam w Seria A. Okropny mecz do oglądania.

Sila Spokoju | 06.10.2012 20:15

Mecz tragikomedia...

Bramkarz - frajersko stracił gola
Chievo - frajersko się zachowało

Powinno być 1:1

pocho | 06.10.2012 20:17

http://www.youtube.com/watch?v=zJgu Ro17C7g - tutaj bramka dla Chievo. :D

Interowiec99 | 06.10.2012 22:19

I to tyle jeżeli chodzi o Sampę. Będą bić się o środek tabeli.

Nunino | 07.10.2012 10:03

Interowiec zobaczyl wynik i juz kazdego skresla. Napoli przegralo z PSV to juz opadli z LE?

DaKo_SSL | 07.10.2012 11:08

Nie ma co skreślać Sampdorii po jednym meczu, zresztą  to dopiero początek sezonu, zobaczymy co pokażą w następnych meczach.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy