Sprzeczne doniesienia w sprawie przyszłości Pogby

Paul Pogba
PressFocus Na zdjęciu: Paul Pogba

Paul Pogba wciąż nie wybrał swojego nowego klubu. Pewne wydaje się jedynie, że z grona kandydatów odrzucił Manchester City oraz Paris Saint-Germain. Największe szanse na sprowadzenie Francuza mają Juventus i Bayern Monachium.

  • Na temat przyszłości Paula Pogby pojawiają się ostatnio różne doniesienia
  • Według AS-a zdecydował się obniżyć pensję, by dołączyć do Juventusu. Portal Fichajes.net przekonuje zaś, że to Bayern Monachium jest na prowadzeniu w walce o podpis Francuza
  • 29-latek odrzucił już zaloty Manchesteru City, coraz częściej można też przeczytać, że nie zamierza wracać do Francji

Pogba wciąż nie zadecydował, Juventus i Bayern na prowadzeniu

Paul Pogba latem opuści Manchester United. Mimo, że Czerwonym Diabłom pozostało zaledwie jedno spotkanie w tym sezonie, Francuz nadal nie podjął decyzji na temat swojego przyszłego klubu. Według licznych doniesień możemy jednak wywnioskować, kogo wykluczył. Nie zdecydował się przyjąć oferty Manchesteru City, coraz mniej prawdopodobny wydaje się też scenariusz jego powrotu do ojczyzny. Paris Saint-Germain będzie musiało obejść się smakiem.

AS przekonuje, że 29-latek zdecydował się na powrót do Juventusu. Obecnie w Anglii zarabia  ponad 13 milionów euro rocznie, a Stara Dama oferuje mu zaledwie dziewięć. Pomocnik świetnie wspomina jednak swoje chwile w Turynie i jest gotowy zgodzić się na znaczną obniżkę pensji.

Portal Fichajes.net ma jednak inne zdanie. Odkąd do wyścigu po podpis Francuza dołączył Bayern Monachium, to on rozdaje karty. Pogba chętnie zapatruje się na rywalizowanie w Bundeslidze i z chęcią dołączy do kolejnego wielkiego klubu, który mógłby dopisać do swojego CV. W walce o podpis 29-latka pozostaje też Real Madryt, który ma jednak inne priorytety w nadchodzącym oknie transferowym.

Pogba rozegrał w tym sezonie 27 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Zanotował w nich gola i dziewięć asyst.

Czytaj więcej: Toni Kroos stanął w obronie piłkarzy Bayernu Monachium.

Komentarze