FC Barcelona czeka na oferty, ale chętnych ubywa
Frenkie de Jong wraca do zdrowia po kontuzji kolana, ale jego przyszłość w FC Barcelonie pozostaje niewiadomą. Chociaż pomocnik nie zamierza na razie opuszczać ekipy z Camp Nou, nie może być pewny miejsca w podstawowym składzie. Sytuację komplikuje również malejące zainteresowanie ze strony angielskich klubów, które nie chcą podejmować ryzyka związanego z jego dyspozycją fizyczną.
Konkurencja w środku pola jest duża. Hansi Flick może korzystać między innymi z: Pedriego, Gaviego, Marca Bernala, Fermína Lopeza i Daniego Olmo. W tej sytuacji niemiecki szkoleniowiec szuka alternatywnych rozwiązań. Jak informuje Cadena SER, podczas treningów sprawdzał De Jonga na pozycji środkowego obrońcy. Holender zna tę rolę jeszcze z czasów gry w Ajaksie, a jego umiejętność wyprowadzania piłki mogłaby pomóc zespołowi w budowaniu akcji od tyłu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Najważniejsze będzie jednak odzyskanie pełnej sprawności. De Jong wrócił częściowo do treningów z drużyną 6 października po 136 dniach bez regularnych zajęć z kolegami. Zawodnik liczy na powrót do kadry na spotkanie z Realem Betis, a jednym z jego celów jest również El Clasico zaplanowane na 25 października.
Kontrakt Holendra obowiązuje do czerwca 2029 roku. W związku z tym ewentualny transfer w styczniu wymagałby porozumienia wszystkich stron. Najbliższe tygodnie mogą przesądzić o jego roli w zespole. Jeśli De Jong nie odzyska miejsca w pomocy, Barcelona będzie musiała rozstrzygnąć, czy nadal widzi w nim kluczowego zawodnika, czy zacznie rozważać inne scenariusze.
Tymczasem serwis teamTALK przekazał, że ostatnio bardzo ostygło zainteresowanie piłkarzem ze strony takich klubów jak Chelsea czy Manchester United. Zatem przed zawodnikiem rysuje się niepewna przyszłość.









