Adriano Galliani mówił wprost o włoskiej piłce
Reprezentacja Włoch nie zdołała się zakwalifikować do mundialu w Ameryce Północnej. Tym samym kraj owładnęła złość i rozczarowanie. W mocnych słowach na temat aktualnej sytuacji we włoskiej piłce nożnej wypowiedział się znany działacz.
– Jest u mnie trochę smutku, jak u wszystkich Włochów. Aczkolwiek piłka nożna i sport w ogóle – taka jest ich natura – mówił Adriano Galliani w rozmowie ze Sky Sport Italia.
– Po wspaniałej niedzieli – ze zwycięstwami w Formule 1, MotoGP i Sinnera – nadszedł bardzo smutny wtorek. Myślę, że wszystko ma swoją cykliczność: kiedy piłka nożna wygrywała, inne sporty przegrywały – zaznaczył Włoch.
- Zobacz też: Reprezentacja Włoch znów zawiodła. „To hańba”
– Abstrahując od pytania, kto jest winny, uważam, że istnieje pewna cykliczność. Trochę jak w przędzalni. Nie chcę dołączać do innych komentatorów – mówił Galliani.
– Oczywiście, wszystko się zmieniło od lat 90., kiedy oba kluby i reprezentacja wygrywały. Reprezentacja jest odbiciem mistrzostw, więc dziś nie ma kogo powołać: Serie A stała się bardziej ligą przejściową niż miejscem docelowym, którym kiedyś była – przekonywał 81-latek.
– Ogólnie rzecz biorąc, poziom piłki nożnej spadł, ale musimy spojrzeć na sytuację z każdej strony, a nie tylko twierdzić, że winę ponosi prezes federacji – zakończył były prezes Monzy czy Milanu.
Reprezentacja Włoch kolejne spotkania o stawkę rozegra we wrześniu. Zmierzy się wówczas z Belgią i Turcją w Lidze Narodów UEFA.









